WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Podobnych "perełek" jest tam więcej. Jak podano do wiadomości: "Nożownik z Hamburga był znany władzom jako islamista, ale został uznany za niezagrażającego innym ludziom". Jak dalej powiada Andy Grote: "Nie wiadomo, dlaczego rzucił się z nożem".

Był wzorowym uchodźcą z... Norwegii

Tam z kolei dotarł ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w których za najmniejszą obrazę islamu wymierza się co najmniej 40 batów. "Miał wyjechać z Niemiec. Współpracował z władzami w tej sprawie i nie złożył żadnego odwołania". Jak dodał szef policji w Hamburgu, Ralph Meyer: "Pod wieloma względami można było stawiać go za wzór".

Reklamy
Reklamy

Nie może zostać aresztowany 'ze względu na niepoczytalność'

Na tym lepiej zakończę, bo ten tekst przypomina jakiś kabaret, a od noża fanatyka stracił życie niewinny człowiek i nie jest to temat do śmiechu. Podobnie jak potworna tragedia Czeszki, która po długiej agonii zmarła w Kairze. Również jej morderca został uznany przez władze za wariata (Messerattacke in Hamburg. Attentäter war den Behörden als Islamist bekannt, tagesschau.de).

Według niektórych źródeł - w Niemczech wprowadzono blokadę informacji na temat aktów terroru

Do wiadomości publicznej podaje się już tylko to, czego i tak nie da się ukryć. Policja miała otrzymać absolutny zakaz publikowania na swoich stronach doniesień o napastowaniu i gwałceniu kobiet i chłopców, powalaniu na ziemię i kopaniu po głowie mężczyzn, atakach przy użyciu niebezpiecznych przedmiotów, obrabowaniu starszych ludzi.

Reklamy

Również o krwawych starciach w domach azylantów.

Ten zakaz ma obowiązywać od 1 maja i rzeczywiście...

Od tego czasu już nawet serwisy informacyjne przeciwników Merkel rzadko podają takie doniesienia. Biuletyn policji pozwalał bowiem szybko sporządzić listę incydentów, które naprawdę miały miejsce i ustalać szczegóły. Bez niego idzie to jak po grudzie. Natomiast zagraniczni dziennikarze od czasu do czasu potrafią uchwycić prawdę o życiu w Niemczech w obiektyw kamery.

Oto działania tzw. dudajewców czyli weteranów wojny na Północnym Kaukazie. Są o tyle oryginalni, że w pierwszej kolejności biją i kopią w Niemczech... innych muzułmanów! Wyszukują takich, co ich zdaniem za mało przestrzegają szariatu. Przy okazji wykopują ich z posiadanych albo dzierżawionych dotąd sklepów, restauracji i nie tylko.

Oto zaś czeczeński taniec wojenny w jednym z niemieckich miast:

To jasne, że dżihadystów nie da się uznać za zupełnie zdrowych na umyśle

To samo można było swego czasu powiedzieć o hitlerowcach i bolszewikach.

Reklamy

Tylko, że np. polscy żołnierze nie ostrzegali się nawzajem o ich zbliżaniu się okrzykami w rodzaju: Wariat! Wariat! Jezus Maria wariat!

Znacznie lepiej określił tę kategorię minister obrony Icchak Rabin na wieść o wymordowaniu izraelskich sportowców na olimpiadzie w Monachium: "Mamy do czynienia z ludźmi na pół szalonymi, pozbawionymi jakichkolwiek zahamowań. Trzeba z nimi skończyć raz na zawsze!".

Łatwo powiedzieć, a do dzisiaj nie udało się wykonać. Ich siła polega na słabości Zachodu. Zaś sam rdzeń tej słabości to marksizm kulturowy - lewackie samobiczowanie się białego człowieka. Dodać idiotyczną walkę porażonych nim neokonserwatystów ze spadkobiercami starożytnych Rzymian. To dzięki tym dwóm ruinom w ludzkich głowach #Wielka polityka zamieniła się w wielkie szaleństwo.

źródło: tagesschau.de

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Terroryzm #Niemcy