ZOBACZ WIDEO PONIŻEJ

300 to liczba symboliczna, a dokładna liczba sygnatariuszy listu otwartego do wspólnot muzułmańskich nie została podana do wiadomości publicznej. Ze względu na to, że organizatorzy tego wystąpienia dali możliwość podpisania się drogą elektroniczną, ta liczba jest tak czy owak płynna. Ważne są okoliczności, w jakich do tej inicjatywy doszło. Mianowicie nowa, duża fala ślepego terroru islamistów w Europie Zachodniej.

Sprawdzony i nie stanowiący żadnego zaskoczenia fakt, że zamachowcy wywodzą się spośród miejscowych muzułmanów, prowadzi do wniosków w sprawie skutecznych sposobów tępienia tej plagi. W końcu może dojść do wysiedleń przybyszów z Bliskiego Wschodu do krajów ich pochodzenia, toteż

300 imamów podjęło się roli adwokata we własnej sprawie

W ich oświadczeniu czytamy: „Naszym zadaniem jest również ostrzeganie przed podciąganiem całej ludności muzułmańskiej pod jeden strychulec oraz szerzącym się rasizmem, wymierzonym przeciwko muzułmanom.

Reklamy
Reklamy

Powstająca na takim tle wybitnie niezdrowa atmosfera byłaby doskonałą pożywką dla ekstremistów wszelkiej maści” (Heimische Imame gegen Terror, orf.at).

Bez wątpienia jednak #Islam jest religią, a nie rasą, toteż uczeni w Koranie powinni raczej ostrzegać przed islamofobią. Na wszelki wypadek wytaczają jednak najcięższe działa, strzelające niedokładnie i trafiające nie w tych co trzeba. Niezbyt to rozsądne na tle tego, że

300 imamów stanęło w obronie islamu jako religii pokoju i zdrowego rozsądku

„My, imamowie Austrii, uroczyście zapewniamy, że okrucieństwa i zamachy terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego stanowią zaprzeczenie islamu i zasługują wyłącznie na najwyższe potępienie. Członkowie tej organizacji terrorystycznej posługują się naszą religią, aby osiągnąć swoje cele polityczne”.

Wezwanie do walki na śmierć i życie

„Pragniemy przypomnieć jasno i wyraźnie, że aktywne występowanie w obronie bezpieczeństwa całego kraju i wszystkich jego obywateli jest świętym obowiązkiem każdego muzułmanina i każdej muzułmanki”.

Reklamy

Jest to zarazem sugestia, że dusze muzułmanów, którzy zginęli lub zginą w walce z terroryzmem, mają swoje miejsce w raju.

Terroryści pójdą do piekła

Kilka dni wcześniej 200 imamów w Wielkiej Brytanii zapowiedziało w innym liście otwartym, że nie będą odmawiać modlitwy za dusze terrorystów. Oznacza to, że ich dusze zostaną skazane na wieczne męki w ogniu.

W islamie, podobnie jak w innych religiach Wschodu, rola przewodników duchowych jest kluczowa

Pisałem już o ogromnie silnej więzi, jaka połączyła królewicza Aśokę (przyszły wielki cesarz Asioka) z jego pierwszym nauczycielem polityki i moralności. Po zamordowaniu tego świętego mistrza jego uczeń dosłownie wył z rozpaczy, a potem... Nie ustawał w walce, aby wprowadzić jego zasady w całych Indiach. Również pobożny muzułmanin przywiązuje się do swoich pierwszych nauczycieli Koranu, którego treści nie rozumie zbyt dobrze. Będzie zatem robił to, czego go nauczono na lekcjach jego religii. Choćby miano go za to zabić.

Oświadczenie potępiające terrorystów podpisali przedstawiciele różnych kierunków szkół koranicznych

Jeżeli teraz zaczną z całą mocą podkreślać: nie przelewaj krwi inaczej jak w obronie własnej, swoich bliskich i ludzi bezbronnych; jeśli już to czynili...

Reklamy

To dojdzie wkrótce do tytanicznych zmagań między ich uczniami a krwawymi islamistami. Tych ostatnich wychowani w tradycji względnej tolerancji muzułmanie zwalczają do upadłego w Syrii i Iraku. Jednak nawet jeśli tak się stanie i zobaczymy jak pięknie umierają i jak godnie znoszą rany bohaterscy, broniący cywilizacji zachodniej muzułmanie, pozostanie pytanie:

O co tu właściwie chodzi?

Raczej nie będzie chodziło o obronę ultraliberalnego braku naturalnego porządku. Zapewne elity wyznawców islamu w Europie poszły po rozum do głowy. Ze świadomością, że nasilanie walki, wymierzonej przeciwko rdzennym mieszkańcom jako takim, może w końcu doprowadzić do bezwzględnej próby sił. Wtedy weźmie górę przewaga uzbrojenia Zachodu i Rosji. Natomiast stopniowe, spokojne opanowywanie terenu przy pomocy przewagi demograficznej byłoby o wiele bardziej rozumne.

Czy na tym polega historyczne znaczenie zgromadzenia imamów przed wielkim meczetem w dzielnicy Floridsdorf we Wiedniu? Może jednak zaczął się proces trwałej integracji muzułmanów, uwieńczony niemal zupełnym powodzeniem w Rosji i w Indiach? Już najbliższy czas jednoznacznie odpowie na te pytania. Zapewne począwszy od zapowiedzianego żywego łańcucha, który ma niebawem połączyć ten meczet z najbliższym kościołem.

źródło: religion.art

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Austria #Terroryzm