Według sondaży do drugiej rundy wyborów prezydenckich we Francji przejdą Macron oraz LePen. Czarny scenariusz ze zwycięską parą: komunisty Melenchona oraz faszystki LePen, nie sprawdził się. W drugiej turze wynik jest przesądzony. Zwycięży kandydat liberalnej i wyzwolonej seksualnie Francji, filozof - #Emmanuel Macron.

Znaczenie francuskich wyborów w sferze symbolicznej

Macron jest reprezentantem nie tylko pewnych określonych, francuskich grup interesu, ale również reprezentuje on szeroki kompleks światopoglądowy liberalnych Europejczyków, przejawiający się w postawach otwartości na rozmaitość punktów widzenia, wielość perspektyw interpretacyjnych oraz w kompetencjach hermeneutycznych.

Reklamy
Reklamy

Macron jest przedstawicielem politycznym Europejczyków, ceniących sobie filozoficzny przekaz, a nie „religijnych chamów”, tkwiących w iluzji posiadania „złotego rogu”.

Jego historia życia manifestuje walkę z opresją obyczajową. W wieku szesnastu lat kandydat na prezydenta Francji związał się seksualnie ze swoją nauczycielką z liceum, starszą od niego o 24 lata, Brigitte Trogneux. Pomimo oporu rodziców, Macron nigdy jej nie porzucił. W 2007 roku wzięli ślub. Dzisiaj on ma niespełna 40 lat, a ona – 64 lata. On jest jeszcze dzieciakiem. Ona jest już babcią. Brigitte Trogneux zostawiła dla młodego chłopca, przyszłego prezydenta Francji, trójkę dorastających dzieci i męża. Jest ona już klasycystycznym monumentem, symbolizującym odwagę w łamaniu opresyjnego tabu kulturowego, odziedziczonego z praktyk reglamentacji życia seksualnego w chrześcijaństwie, islamie i judaizmie.

Reklamy

Para małżeńska: Macron – Trogneux symbolizuje w przestrzeni kulturowej bunt przeciwko ksenofobii i religijnej opresji, a także wolność seksualną i otwartość na nowe doświadczenia. Nowa, francuska para prezydencka stanie się emblematem europejskości – kompleksu wartości wolnościowych. Do świętej trójcy aksjologicznej: liberté, egalité, fraternité, Francuzi dzisiaj dodają: sexualité.

Czy prawo do orgazmu stanie się prawem człowieka?

Choć Europejska Konwencja Praw Człowieka gwarantuje prawo do zawarcia związku małżeńskiego, to nie czyni tego samego wobec prawa do orgazmu. Oznacza to, że w Unii Europejskiej dopuszczalne jest reglamentowanie seksu w rozmaitych sferach życia publicznego. Wprowadzając prawo dorosłego człowieka do orgazmu w poczet podstawowych praw ludzkich, państwa unijne musiałyby wymusić na instytucjach religijnych zmiany w ich funkcjonowaniu, dyskryminującym osoby uprawiające #seks.

Określanie przedmałżeńskiego współżycia seksualnego przez katolickich kapłanów jako grzech, można będzie wówczas interpretować jako mowę nienawiści.

Reklamy

Watykan, aby nie łamać Konwencji Praw Człowieka, musiałby znieść celibat.

Uznanie nieskrępowanego orgazmu jako wartości fundamentalnie współdefiniującej człowieczeństwo otworzyłoby drogę w Europie do przewartościowania związku rodzinnego. Państwa unijne, w których obowiązuje ksenofobia seksualna, musiałyby uznać prawa gejów, lesbijek czy transwestytów do zawierania między sobą związków partnerskich.

Czy zwycięstwo Macrona uruchomi katolicką krucjatę czystości?

Kościół katolicki w Europie jest świadomy skutków w przestrzeni symbolicznej zwycięstwa Macrona i Trogneux w wyborach prezydenckich we Francji. Europejscy biskupi zaczną nawoływać w najbliższych latach do wojny z liberałami. W Polsce polityczne ramię Kościoła katolickiego, którym jest PiS, rozpocznie brutalny proces antyliberalnej konkwisty. Nad Wisłą i Odrą należy spodziewać się już nie tylko wojny Kaczyńskiego z polskimi kobietami, ale także ze środowiskami kultywującymi wartości wyzwolonej seksualności.

Czy oznacza to, że polski rząd zacznie przygotowywać prawo ograniczające funkcjonowanie nocnych klubów, utrudniające przeprowadzanie rozwodów, dyskryminujące rozwódki i rozwodników, stygmatyzujące dzieci singielek i singli? Czy zostaną wprowadzone w obszarze edukacji ograniczenia w dostępie do zawodu nauczyciela dla rozwodników, rozwódek i osób lubiących podwójne, potrójne, a nawet poczwórne życie seksualne?

Konsekwencją zwycięstwa Macrona w wyborach prezydenckich będzie wielka, pisowska, moralna krucjata. Katolicy będą za wszelką cenę chcieli zminimalizować wpływ kulturowy zwycięstwa liberałów w wyborach prezydenckich we Francji.

źródło: gazeta.pl, crowdmedia.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Francja