Oczywiście można na to opowiedzieć, że ojczyzny i jej historii nikt sobie nie wybiera, a z drugiej strony #Niemcy nie muszą odwoływać się do Trzeciej Rzeszy. Mają przecież inne, nawet sto razy lepsze tradycje oraz wątki myśli politycznej i filozoficznej. Mimo to jednak… Jako publicysta na sekcji niemieckiej Blasting News, nie kryjąc tam, że jestem Polakiem i zwolennikiem myśli Romana Dmowskiego, odnalazłem felieton niemieckiego kolegi, w którym...

Pojawił się wyraźnie określony tok myślenia

W tym felietonie, w którym podjęto wysiłek na rzecz wyjaśnienia jak doszło do fatalnych wydarzeń i procesów, mających obecnie miejsce w obrębie cywilizacji zachodniej, zabrakło wiedzy. Samodzielne studiowanie historii wymaga minimum wiedzy fachowej. Przede wszystkim umiejętności oceny i wykorzystania źródeł historycznych. Tam, gdzie brakuje wiedzy zastępuje ją uproszczona, sprytnie obmyślona ideologia.

Hitler był skutecznym demagogiem

Przedstawił doprowadzonym do ostateczności biedą, nędzą i upokorzeniem ich kraju Niemcom prosty, wręcz prostacki program. Połączył w nim najbardziej nośne hasła pruskiej prawicy i socjalistów. Zaczął od ostrej krytyki układu wersalskiego. To powraca:

„W wyniku "paryskiej konferencji pokojowej" (układ wersalski z 28 VI 1919) Niemcy doznały finansowego, przemysłowego i terytorialnego upustu krwi. Przymusową częścią tego układu było również przystąpienie do Ligi Narodów i przyjęcie jej zasad. Zasad zmierzających do wykluczenia Niemiec z wpływu na wydarzenia w Europie i na świecie. Przede wszystkim jednak do wykluczenia sojuszu Niemiec z Rosją. Rosji raz na zawsze zabroniono wstępu do Ligi Narodów.”

W odpowiedzi wypada zauważyć, że twórcom porządku wersalskiego zabrakło tak wyobraźni jak zdrowego rozsądku. Natomiast Sowdepia (ZSRR) nie była Rosją, ale antyrosyjskim dziełem międzynarodowych awanturników. Państwo Stalina zostało przyjęte do Ligi Narodów w 1934 i wyrzucone stamtąd w 1939. Za napaść na Finlandię. Przymierze Rzeszy z bolszewikami, wśród których ogromną rolę odgrywali towarzysze Żydzi, w żadnym wypadku nie mogło być pełne i trwałe. Tym bardziej posłużyć za podstawę długiego okresu pokoju.

Trochę Hitlera na lekarstwo?

Nie po raz pierwszy czytam podobne zdania u niektórych przeciwników Merkel: „Liga Narodów stanowiła pierwszy krok na drodze anglo-amerykańsko-syjonistycznego kapitału finansowego na drodze do NWO. Krok wykonany z myślą: "Ordo ab Chao"!”

Zaś tak oceniał to kanclerz i wódz: „Skąpani we krwi żydowsko-kapitalistyczni podżegacze wojenni ujrzeli w samej możliwości takiej pokojowej rewizji [układu wersalskiego] zagrożenie utratą narzędzi, którymi mogli się posłużyć, by urzeczywistnić swoje szalone plany.”

(Der unvergleichliche Ruhm deutschen Soldatentums, „Litzmannstaedter Zeitung“, 20 VII 1940, s. 2)

W odnośnym felietonie: „Dzięki finansowaniu wszystkich stron prowadzących tę wojnę imperium Rotszyldów i Rokefelerów odniosło jedyne prawdziwe zwycięstwo w tej rzeźni narodów.”

U Hitlera: „Walka, którą toczymy, nie jest wymierzona przeciw prawom narodów, ale przeciw uroszczeniom i chciwości wąskiej, kapitalistycznej wierchuszki. Wierchuszki, która nie dopuszcza do siebie myśli, że mijają czasy, w których tym światem rządziło złoto.” (ibidem)

Z czym mamy do czynienia?

Obecna sytuacja w Niemczech cholernie przypomina tę poprzedzającą dojście do władzy Hitlera. Naród niemiecki jest zagrożony w podstawach swojego bytu zbiorowego i indywidualnego. Wojownicze grupy lewaków, popierane przez niesuwerenny rząd w Berlinie wrzeszczą: „Nigdy więcej Niemiec!”. Niemiecka armia jest rozbrojona, a niemiecka policja coraz bardziej bezsilna. Przy tym, realnie rzecz biorąc, Niemcy chcąc się ratować, będą musieli użyć skrajnie ostrych środków przeciw skrajnie rozzuchwalonym tzw. społeczeństwom równoległym spoza Europy, którym pozwolono kolonizować ich kraj. Tak więc… Warto słuchać uważnie odgłosów zaostrzającej się walki politycznej u naszych zachodnich sąsiadów. #Wielka polityka #historia