Polska społeczność w Norwegii chciała zorganizować spotkanie z Leszkiem Żebrowskim, popularyzatorem oraz badaczem dziejów najnowszych. Wykład Żebrowskiego miał się odbyć w bibliotece przy katolickiej katedrze św. Olafa w Oslo, jednak po donosie miejscowych KOD-ziarzy doszło do jego odwołania. Okazuje się, że tzw. „obrońcy demokracji” gotowi są walczyć z prawdą i polskością nawet poza granicami naszego kraju.

Lewacy i KOD-ziarze urządzili nagonkę na Żebrowskiego

Atak, którego ofiarą padł Leszek Żebrowski, zaczął się od wpisu na Facebooku, którego autorem był jeden z norweskich lewaków. Autorowi wpisu „wydawało się”, że polska społeczność i Kościół nie chcą być kojarzone z „taką osobą” (Żebrowskim).

Reklamy
Reklamy

Do nagonki przyłączyła się natychmiast miejscowa działaczka #KOD, który – jak się okazuje – zagnieździł się też w Norwegii. „Polski Kościół od dawna wspiera skrajną prawicę” – insynuowała. Norwescy lewacy i tamtejsi KOD-ziarze postanowili więc „wytłumaczyć Kościołowi o co chodzi”. Zebrali pochodzące od lewackich organizacji (m. in. Nigdy Więcej, Otwarta Rzeczpospolita) oraz Gminy Żydowskiej we Wrocławiu „informacje” o Żebrowskim, przetłumaczyli je i wysłali do rzecznika norweskiego Kościoła katolickiego, a także biskupa.

Niestety, nagonka okazała się skuteczna i doszło do odwołania spotkania w bibliotece. Dodatkowo, biskup wydał wytyczne dla parafii odnośnie tego, kogo wolno im zapraszać. Od tej pory nie będzie wolno udostępniać pomieszczeń parafialnych na jakiekolwiek „spotkania o charakterze politycznym”.

Reklamy

„Nie możemy pozwolić, aby w pomieszczeniach kościoła prezentowane były poglądy sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi” – stwierdził bp Bernt Ivar Eidsvig.

Żebrowski ujawnia niewygodną prawdę

Zobaczmy więc, jakież to poglądy – wg biskupa Eidsviga „sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi” – głosi Leszek Żebrowski. Żebrowski mówi np. głośno o tym, że tzw. pogrom kielecki był prowokacją sowieckich tajnych służb (chodziło o odwrócenie uwagi świata od sfałszowanego przez komunistyczne władze referendum w 1946 r. oraz o niechętne nastawienie międzynarodowej opinii publicznej do Polaków). Tyle, że to nic nowego. Pisał o tym już w latach 80 ub. wieku Michael (Mosze) Chęciński, oficer kontrwywiadu PRL, który w 1967 r. wyemigrował do Izraela, a potem osiadł w USA.

Żebrowski tłumaczy też, jak sprawa Jedwabnego jest wykorzystywana do nagonki propagandowej na Polskę, a także mówi o tym, jakie były prawdziwe kulisy wydarzeń z marca 1968 r. (była to po prostu kolejna rozgrywka w łonie komunistów), które kłamliwie próbuje się przedstawiać jako efekt „polskiego antysemityzmu”. Żebrowski mówi więc jak było naprawdę. Od kiedy jest to sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi?

źródło: gazeta.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Leszek Żebrowki