Znany ze swoich ostrych wypowiedzi pod adresem politycznie niepoprawnych, niezadowolonych z obowiązującego (przed pojawieniem się nowego Cezara w osobie prezydenta Trumpa) tzw. ładu atlantyckiego, Schulz znów nie przebiera w słowach. Na jego celowniku ponownie znalazł się nasz kraj (acz już nie bezpośrednio), a także premier Orban, Alternatywa dla Niemiec i francuski Front Narodowy Również urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych, którego Schulz obiecał nauczyć rozumu gdy tylko zostanie kanclerzem.

Państwa członkowskie UE, nie podzielające niemieckiego ultrahumanizmu, nie dostaną niemieckich pieniędzy

U naszych zachodnich sąsiadów odbija się szerokim echem nowe słowo: Gutmenschentum.

Reklamy
Reklamy

To szydzące z narzucania im dobroci posuniętej do utraty zdrowego rozsądku słówko trudno przetłumaczyć dosłownie na polski. Odwołując się do doświadczeń z czasów bloku radzieckiego można je odnieść do: cała postępowa ludzkość, budująca raj na ziemi dla przyszłych pokoleń itp. Kandydat SPD na szefa niemieckiego rządu oczywiście tego słowa nie wymienił, ale podpisał się pod nim obiema rękami:

#Niemcy są solidarne kiedy trzeba pomagać innym krajom. Również finansowo. Niemcy są solidarne z krajami, które czują się zagrożone i ponoszą koszty związanych z tym sankcji. Jeżeli jednak niektóre kraje interpretują solidarność na swój sposób: jeśli chodzi o wsparcie dla rolnictwa czy fundusz spójności, proszę bardzo, ale wobec ludzi, którzy uciekają [przed wojną], to nie, dziękujemy... To w takim razie następny rząd federalny będzie musiał powiązać sprawę solidarności z uchodźcami z planowaniem wydatków budżetowych.”

(SPD-Kanzlerkandidat Schulz schießt gegen Trump und Orban und verurteilt AfD als Nazi-Partei, YouTube video)

Obiecał przywołać do porządku Donalda Trumpa

Trzeba przyznać przewodniczącemu Schulzowi, że powtarza wszędzie to samo.

Reklamy

W programie Anne Will powtórzył zatem slowny atak na Wiktora Orbana jako „niszczyciela zachodnich wartości”. Odnośnie Trumpa nie był wcale ostrożniejszy w słowach. „Oenzetowskie pakty praw człowieka i prawo międzynarodowe obowiązują również prezydenta Stanów Zjednoczonych. […] Fakt, że już w pierwszym tygodniu urzędowania trzeba go powstrzymywać przy pomocy wyroku sądu świadczy o tym, co tam się dzieje. Trzeba uświadomić temu napaleńcowi, który biega z piłą elektryczną wokół podstaw ładu międzynarodowego, że ma obowiązek bronić zachodnich wartości. Powiem mu to prosto w twarz i będę z nim mówił jak równy z równym.” (ok. 50 minuty)

Główne massmedia w Niemczech nazywają nowego prezydenta uzurpatorem, szaleńcem z siekierą w rękach, a nawet gwałcicielem o umysłowości właściciela niewolników. Dlatego też kandydat Schulz obiecuje, że w razie potrzeby nakrzyczy na Trumpa. Ukarze go też surowo, jeśli ten nie przyjmie dobrych rad. Odmawiając jako kanclerz wysłania niemieckich żołnierzy na przyszłe amerykańskie wojny.

Reklamy

Jako człowiek lewicy nie zapomniał też obiecać, że będąc u władzy odbierze bogatym i da biednym.

Szokujące wrażenie i muzyka sfer

W porównaniu do tego drapania po szkle w wielkiej polityce słowa konkurentki do władzy towarzysza Szu(lca) brzmią niczym gra na harfie. „Zadaniem naszej partii jest przywrócić ład i poczucie bezpieczeństwa w Niemczech, nie wymierzając przy tym oskarżająco palca w inne kraje i nie prawiąc kazań innym narodom.” Ta wypowiedź przywódczyni partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) na spotkaniu z wyborcami w okręgu, z którego będzie ubiegać się o miejsce poselskie w Bundestagu, również jest konsekwentna. W różnej formie powtarza to samo: Europa powinna przestać być zakładem karno-wychowawczym. Zakładem, w którym w imieniu Niemiec pensjonariuszom wiąże się ręce i karmi się ich przymusowo za pieniądze niemieckich podatników. Jednak zdaniem Schulza AfD to projekt totalitarny!

(AfD Sachsen Parteitag Listenplatz 1 Rede von Dr. Frauke Petry, 10 minuta) #Donald Trump #Wielka polityka