Wbrew przewidywaniom uczonych w zawiłościach polityki partyjnej Republiki Federalnej szef Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) Sigmar Gabriel nie stanie w szranki przeciw Angeli Merkel. W wyborach powszechnych do Bundestagu na stanowisko kanclerza będzie kandydował sławny dzięki swoim wypowiedziom Schulz. Owi uczeni w zawiłościach tłumaczą w sumie niezbyt zawile, że podwładny nie powinien występować przeciw przełożonej. Poza tym jako umoczony w bilans i metody „mateczki multi kulti”, współrządzący z nią i tak byłby bez szans. Jeszcze inni wskazują na możliwy kiepski stan zdrowia owego owego anioła-stróża interesów ludzi pracy. Tak z wyglądu: nadciśnienie, cukrzyca? Może morska choroba pod wpływem fal wywoływanych przez godne Juliusza Cezara słowa i decyzje nowego gospodarza Białego Domu?

Takie rozważania nic nie dają

Jest przecież jasne, że współodpowiedzialny za zawieszanie i kasowanie kont w niemieckojęzycznym internecie Schulz jest postrzegany podobnie jak Gabriel.

Reklamy
Reklamy

Po prostu człowiek układu, który przewróci nowy wiatr z Waszyngtonu. #Niemcy są ogromnie uzależnione od amerykańskiego rynku zbytu. Trump już pisze wielką ustawę handlową. Ustawę, która w przypadku jej wprowadzenia w życie doprowadzi do olbrzymich strat niemieckich koncernów. Nie wyrówna im tego nawet rynek zbytu Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, z rosyjskim na czele.

Trump rozdaje teraz karty

To jest w dużej mierze tak jak kiedyś na linii Gorbaczow-Honecker. Twórca pierestrojki cierpliwie czekał na spokojną rezygnację swojego twardogłowego wasala. Nie doczekał się. Pozwolił zatem, aby obaliły go tłumy niezadowolonych. Merkel może jeszcze zrezygnować z ponownego kandydowania na stanowisko szefa niemieckiego rządu. Poprzeć dowolnego, mającego choćby jako takie szanse (w tym na życzliwość Trumpa) kandydata swojej partii.

Reklamy

Jeśli nie, powinna pamiętać, że amerykański wywiad podsłuchiwał ją na każdym kroku bynajmniej nie z czystej ciekawości.

Polityczne, a może nawet osobiste tajemnice bezdzietnej rozwódki mogą niebawem przestać być tajemnicami. Winę zwali się oczywiście na agentów Putina. Na ulice wyjdą ogromne tłumy. Szefowie policji i wojsk stacjonujących w Niemczech otrzymają nowe instrukcje z Waszyngtonu. Berlin będzie jak Kair w 2011. Chętni na wielkie kryterium uliczne właśnie się porozumiewają i liczą w sieciach społecznościowych. Tak się robi w tych trudnych i dziwacznych czasach wielką politykę!

Republika Federalna sp. z o. o., wniesiona w rejestr handlowy!

Trump będzie musiał pamiętać, że zmiana władzy w tak ważnym kraju jak Niemcy musi odbyć się w sposób wykluczający zagrożenie dla tzw. bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. W szczególności nie powinni jej przejąć np. Obywatele Rzeszy (Reichsbürger). Ta nawiedzona, duża grupa radykałów nie uznaje w ogóle państwa, w którym żyje. Określa je jako bezwolny i nielegalny twór okupantów.

Reklamy

Cały ład międzynarodowy powstały po 1945 uznaje za kupę brudów, które trzeba posprzątać, przywracając pruski porządek i granice z 1937. Wskazuje na wniesienie w 1990 „wspólnego obszaru gospodarczego RFN i NRD”do rejestru handlowego. To ich zdaniem koronny dowód na to, że nie są obywatelami wielkich Niemiec, a tylko siłą roboczą Jankesów.

Na szczęście dla Europy i świata skrajna niemiecka prawica to zupełny margines

Po prawej stronie prawdziwej opozycji wobec Angeli Merkel mają jednoznaczną przewagę w miarę umiarkowani zwolennicy Niemiec bez islamizacji. Niemiec otwartych na wszystkich, którzy „rzeczywiście nadają się do integracji” z niemieckim społeczeństwem. Niemiec, w których rząd znów zacznie się liczyć ze zdaniem i podstawowymi interesami większości obywateli. Niemiec bezpiecznych, w tym dla przebywających tam legalnie cudzoziemców. Oczywiście przeciągająca się obecna sytuacja, podobna do piekła polskich Niemców między młotem Berlina a kowadłem sanacji, może zmienić ten korzystny stan rzeczy. Tak więc Trump musi działać i będzie się działo! #Donald Trump #Wielka polityka