Niemiecki budżet co prawda nie trzeszczy jeszcze w szwach, niemniej poważnie odczuwa wydatki, związane z masowym napływem uchodźców i nielegalnych imigrantów. Ogromne środki finansowe, przeznaczane na funkcjonowanie ośrodków dla uchodźców czy wszelkiego rodzaju pomoc socjalną, nadszarpnęły nieco niemiecką kiesę. Nie ma obaw, że budżet naszego zachodniego sąsiada się nie dopnie, obawy budzi natomiast fakt, iż po raz czwarty z rzędu #Niemcy nie wywiążą się ze swoich zobowiązań wobec Paktu Północnoatlantyckiego i nie przeznaczą na rozwój i modernizację armii wymaganych w #NATO 2 % PKB. Tak przynajmniej wynika z przyjętego w dniu 25 listopada przez Bundestag projektu niemieckiego budżetu na 2017 rok.

Reklamy
Reklamy

Niemcy redukują swój dług publiczny

Przyjęty przez Bundestag projekt budżetu zakłada redukcję długu publicznego z poziomu 68% do 66%. Zakłada on również brak deficytu budżetowego. Obecnie jednak priorytetem dla niemieckich władz jest zwiększanie nakładów finansowych na poprawę bezpieczeństwa wewnętrznego. Na nowym niemieckim budżecie skorzysta policja i inne służby. Wydatki na obronność również wzrosną, tyle, że nie do takiego poziomu, do jakiego Niemcy zobowiązały się na szczycie NATO w Newport.

Oprócz poprawy bezpieczeństwa wewnętrznego niezmiennie wysoko w hierarchii niemieckich wydatków znajdą się ponownie wydatki na rozwiązanie kryzysu imigracyjnego. Tylko w bieżącym roku Niemcy wydały na ten cel blisko 19 mld Euro, a w przyszłym roku kwota ta ma być jeszcze większa.

Reklamy

Szkoda tylko, że oprócz kolejnego finansowania świadczeń dla nielegalnych imigrantów, nie widać skutków wydawania tych pieniędzy. Niektórzy eksperci już zresztą mówią, iż wydawanie pieniędzy na integrację nielegalnych imigrantów to zwyczajne wyrzucanie pieniędzy w błoto. Obawiają się oni również, iż polityka imigracyjna Niemiec, także w kwestii finansów, zachwieje w końcu niemiecką gospodarką.

Budżet Niemiec niewygodny dla NATO

Wydatki na obronność mają w Niemczech urosnąć z obecnego 1,1% do 1,17% PKB. To daleko od tego, do czego zobowiązały się Niemcy, a co więcej, w perspektywie najbliższych kilku lat wydatki te mają ponownie spaść do około 1,1% PKB. Ogranicza to znacznie wiarygodność Niemiec jako sojusznika w NATO, nie spodoba się zapewne również nowo wybranemu prezydentowi USA, które w NATO odgrywają dominującą rolę.

źródło: forsal.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #finanse