Tzw. Komitet Obrony Demokracji ma swoje odnogi również poza granicami naszego kraju, między innymi w Niemczech. Tamtejsi KOD-ziarze postanowili dać o sobie znać i napisali donos na nasz kraj do unijnych polityków.

Donos działaczy KOD-u

Wśród adresatów listu niemieckiego #KOD-u znajdują się: szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, Frans Timmermans (zastępca Schulza) oraz Donald Tusk - "prezydent" Unii Europejskiej. "Obrońcy demokracji" mieszkający w RFN swoje pismo wysłali również do wszystkich niemieckich europosłów (z wyjątkiem deputowanych z ramienia AfD i NPD).

Reklamy
Reklamy

KOD-ziarze proszą w liście o pomoc w przywróceniu demokracji w Polsce. Przyczyną napisania listu jest brak odpowiedniej reakcji władz Polski na zalecenia Komisji Europejskiej dotyczące praworządności. Działacze niemieckiego KOD zaapelowali o kontynuację działań Unii Europejskiej w celu przywrócenia praworządności i postrzegania Konstytucji RP w Polsce.

Nałożenie sankcji na Polskę jest nierealne

Najwyraźniej niemieccy KOD-ziarze byli tak bardzo zajęci obroną demokracji, że ich uwadze uszły słowa przewodniczącego Komisji Europejskiej Jeana Claude'a Junckera (jednego z adresatów listu), który stwierdził, że nałożenie na Polskę sankcji przewidzianych w art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej jest nierealne, bo część krajów już teraz zadeklarowała, że nie zgodzi się na takie działania wobec Polski.

Reklamy

Tymczasem do zastosowania art. 7 TUE niezbędna jest zgoda wszystkich państw Unii Europejskiej. Brak takiej jednolitej zgody w istocie uniemożliwia nałożenie sankcji na państwo członkowskie.

KOD-ziarze mogą pohałasować na ulicy

W tej sytuacji KOD-ziarzom pozostało chyba tylko hałasowanie i urządzenie kociej muzyki, z czym ostatnio mieliśmy do czynienia przy okazji odbywającego się w Krakowie XII Zjazdu Adwokatury, w którym uczestniczył prezydent Andrzej Duda. Kiedy prezydent opuszczał budynek, w którym odbywała się impreza, powitała go grupka działaczy KOD-u. Walili oni w bębny i skandowali: "marionetka". Andrzej Duda odpowiedział im, posyłając w ich kierunku całusy.

źródło: wpolityce.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Wielka polityka #Niemcy