W sobotę 17 grudnia przy starej syryjskiej ambasadzie w Londynie zgromadziło się około 400 osób, nawołujących do utworzenia silnego kalifatu Wielkiej Syrii, obejmującego swym zasięgiem Syrię, Liban, Izrael i Jordanię. Wydarzenie było fałszywie zapowiadane i zgłoszone jako demonstracja przeciwko bezczynności rządu syryjskiego w obliczu dokonywanej w tym państwie masakry. Jak podaje portal Breitbart, to była druga w ciągu jednego tygodnia demonstracja pro-kalifat w Londynie.

Flagi z islamskim wyznaniem wiary

Impreza zorganizowana przez islamistów z organizacji Hizb ut-Tahrir, miała być demonstracją przeciwko bezczynności rządu w Syrii oraz przeciwko masakrze, jaka się tam odbywa.

Reklamy
Reklamy

Jak się jednak okazało, demonstranci byli dobrze przygotowani do głoszenia kompletnie odmiennych, niż oficjalnie zgłoszone, haseł. Machali banerami oraz flagami z wypisanym na nich islamskim wyznaniem wiary. Od mówców dostało się ostro władcom państw muzułmańskich, których zgodnie okrzyknięto “wujami Tomami”, czyli zdrajcami swojej rasy.

Znacznie większa demonstracja odbyła się we wtorek 13 grudnia na Belgrave Square, gdzie około tysiąca osób manifestowało przeciwko Assadowi oraz na rzecz kalifatu. Do zgromadzonych zwrócił się wówczas m.in. Moazzam Begg, brytyjski Pakistańczyk, były więzień Bagram i Guantanamo, podejrzany o członkostwo w Al Kaidzie oraz o udział w obozie szkoleniowym dżihadystów, dyrektor organizacji CAGE. Przemówił też Dilly Husain, redaktor strony internetowej dla środowisk muzułmańskich oraz szeroko pojętego świata islamu 5Pillars.

Reklamy

Mimo pokojowych zapowiedzi, faktycznym przesłaniem opisanych demonstracji była kontra do manifestacji przeciw zbrodniom wojennym w Syrii, której uczestnicy skandowali “Zrzucajcie pomoc zamiast bomb” (Drop Aid Not Bombs).

Młodzi Brytyjczycy chcą walczyć

Tymczasem Wielka Brytania notuje radykalizację środowisk młodzieżowych. Clarionproject.org donosi za The Sun, że w 2016 roku podwoiła się liczba nieletnich, którzy wyjeżdżają z Wielkiej Brytanii w celu dołączenia do dźihadystów. W 2015 r. zatrzymano 23 osoby, natomiast w 2016 r. jest to już 50 młodocianych, których zatrzymano i uniemożliwiono im udział w walkach na Bliskim Wschodzie. Eksperci twierdzą, że sądy powinny zabraniać wyjazdu młodocianych w niebezpieczne regiony świata, tym samym ratując ich życie.

Dzieci są chętnie wykorzystywane w makabrycznych, propagandowych filmach dżihadystycznych. Przykładem niech będzie kilkuletni "bojownik dżihadu", urodzony prawdopodobnie w 2011 r. (niektóre źródła podają 2010 r.) w Londynie, Isa Dare - syn brytyjskiej konwertytki, która w 2013 r.

Reklamy

wyjechała do Syrii, gdzie poślubiła szwedzkiego bojownika islamu (Abu Bakr, zabity w grudniu 2014 r.). W chorym klipie z jego udziałem, chłopczyk wysadza w powietrze samochód, wykonując w ten sposób egzekucję na czterech więźniach. Po naciśnięciu guzika, Jihadi Junior woła “Allahu Akbar”.

W czerwcu br. media doniosły, że Isa Dare został przeszmuglowany przez matkę z Raqqi do Szwecji, gdyż poważnie chorował i wymagał przeprowadzenia operacji.

źródło: clarionproject.org, jpost.com, breitbart.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#ISIS #manifestacja #Wielka Brytania