Dopóki gwałty, napastowania i rozboje były gehenną jedynie szarych bezimiennych obywateli, elity w Brukseli i Berlinie udawały, że problem z nielegalnymi uchodźcami nie istnieje. Teraz jednak sytuacja może się zmienić. Uchodźca z Afganistanu brutalnie zgwałcił i zamordował dziewiętnastoletnią Marię L., córkę wysokiego unijnego urzędnika, zajmującego się nielegalnymi imigrantami. Zdarzenie miało miejsce w niemieckim Freiburgu w połowie października. Niedawno niemiecka #policja poinformowała, iż złapała sprawcę - młodego Afgańczyka. Został on już osadzony w areszcie tymczasowym.

Dramat niemieckich kobiet pogłębia się z dnia na dzień

Sylwester coraz bliżej, warto więc przypomnieć to, co działo się na ulicach niemieckich miast podczas ubiegłorocznej sylwestrowej zabawy.

Reklamy
Reklamy

Tysiące kobiet molestowanych i pobitych, kilkaset prób gwałtów, w tym kilkadziesiąt skutecznych. Kaganiec na media i służby, które miały bagatelizować wszystkie te zdarzenia i ukrywać prawdę przed społeczeństwem. A na koniec rozgoryczenie i bezradność - na ponad tysiąc zgłoszonych na policji zajść jedynie kilka zakończyło się skazaniem gwałcicieli. Nie wiadomo, czy to porażka niemieckiego wymiaru sprawiedliwości, czy takie celowe jego działanie. Wszak z imigrantami trzeba delikatnie, aby nie zostać posądzonym o rasizm, dyskryminację i nie wiadomo, co jeszcze.

Dopóki problem dotyczył szarych, nic nie znaczących dla Brukseli i Berlina kobiet, to oficjalnie problem ten nie istniał. I nagle wystarczyła śmierć jednej niewinnej nastolatki, aby niemieckie feministki pochowały się po kątach i nie broniły już tak zaciekle przybyszów z Bliskiego Wschodu czy Afryki Północnej.

Reklamy

Co szczególnie wzburza w historii śmierci tej dziewczyny to to, że za namową ojca - wysokiego rangą unijnego urzędnika - w ramach wolontariatu pomagała ona uchodźcom i nielegalnym imigrantom. I to właśnie z ręki jednego z nich spotkał ją tak tragiczny los. Napastnik zdążył już zresztą oświadczyć policji, że jest niepełnoletni (choć w rzeczywistości może mieć nawet ponad 30 lat, ale dobrze wie, że bez dokumentów, a tych oczywiście nie posiada, nie da się tego zweryfikować, nieletnich z Niemiec nie wolno deportować).

Czy ktoś wreszcie otworzy oczy?

Oczywiście politycy, kompletnie już oderwani od rzeczywistości i utopieni w politycznej poprawności, wożą się w swoich limuzynach, mieszkając na dobrze strzeżonych osiedlach. Ich problem kontaktu z nielegalnymi imigrantami nie dotyczy. W przeciwieństwie do tysięcy kobiet "z tłumu", które przechodzą w swoich własnych krajach coraz większą gehennę. Tyle, że w ocenie niemieckich i unijnych władz same sobie są winne, bo wyzywająco się ubierają, piją alkohol i spacerując samotnie po ulicach prowokują uchodźców do gwałtów.

Reklamy

Nie jest tajemnicą, iż umęczone społeczeństwo zaczęło coraz gorzej życzyć unijnym włodarzom i niemieckiej kanclerz. Pojawiły się nawet życzenia, aby spotkało ich to, co spotyka zwykłych obywateli. Pro-imigrancka działaczka lewicowa Claudia Roth otrzymała nawet życzenia, aby jak najszybciej zgwałcił ją jakiś uchodźca. Trzy tygodnie po śmierci Marii L. po brutalnym gwałcie, zgwałcona i zamordowana została 27-letnia Carolin G. Mieszkańcy Freiburga są przerażeni. A niebawem kolejna sylwestrowa noc, a z nią zapewne kolejne gwałty i molestowania.

źródło: mpolska24.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Niemcy #imigracja