Nie od dziś wiadomo, że Unia Europejska to organizacja, która z początkowego kształtu wspólnoty mającej skupić się jedynie wokół integracji gospodarczej niestety bardzo szybko przekształciła się w twór narzucający całym narodom, jak mają żyć. Takie działania doprowadzają do coraz większej fali buntów ze strony społeczeństw raz ich rządów, którym przestaje się podobać wtykanie przez Brukselę nosa w niekoniecznie własne sprawy. Nie wszystko bowiem musi podlegać wszechobecnej kontroli ze strony europejskich biurokratów. Obecnie głównymi krajami, które stawiają Brukseli otwarty opór, są Polska, Węgry, Czechy oraz Słowacja, stojące razem w opozycji niemal od samego początku kryzysu związanego z napływem do Europy nielegalnych imigrantów z Afryki Północnej oraz Bliskiego Wschodu.

Eurokratom bardzo łatwo przychodzi punktowanie takich krajów, jak np. Polska lub Węgry, lecz już swoich błędów dostrzec nie mogą. Jednym z największych polskich krytyków UE jest Janusz Korwin-Mikke, który ostatnio w programie na żywo całkowicie pogrążył Mateusza Kijowskiego, lidera KOD-u. A jeżeli już o Komitecie Obrony Demokracji mowa, to warto wspomnieć również o niedawnym incydencie, który miał miejsce podczas spotkania z redaktorem naczelny Gazety Wyborczej. Polski patriota bez ogródek wygarnął Michnikowi, że jego brat to komunistyczny zbrodniarz. Nie musiał zbyt długo czekać na agresywną reakcję zebranych tam zwolenników KOD-u, którzy zwyzywali go, a nawet chcieli wywołać bijatykę.

Ciekawe zestawienie absurdów Unii Europejskiej

Autor kanału Pro100 zmoSTU stworzył dwa ciekawe filmiki, które przedstawiają najbardziej idiotyczne nieporozumienia związane z UE. Jednym z nich jest między innymi dyrektywa dotycząca przewozu cukierków karmelkowych, która zawiera aż 26 tysięcy słów. Dla porównania Deklaracja niepodległości Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej składa się jedynie z 300. Innym absurdem jest to, że producent przysłowiowych "gumiaków" musi do swojego produktu dodawać jeszcze instrukcje w ponad 20 językach, mimo że towar może być eksportowany tylko do jednego lub ewentualnie dwóch krajów.

W Unii Europejskiej mamy do czynienia z ujemnym przyrostem naturalnym, co nie przeszkadza jednak eurokratom w promowaniu aborcji oraz środków antykoncepcyjnych. Musimy mierzyć się również z idiotyczną dyrektywą odnośnie bananów, która stwierdza, że nie mogą być one zbyt krzywe, oczywiście prócz tych sprowadzanych z krajów byłych kolonii francuskich. #Absurd pogania absurd.

źródło: youtube.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Unia Europejska #Bruksela