Pani Profesor Leokadia Oręziak - polska ekonomistka, profesor nauk ekonomicznych i kierownik katedry Finansów Międzynarodowych Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie dokonała na antenie #TVP oceny dość kontrowersyjnego tematu, dotyczącego Kompleksowej umowy gospodarczo-handlowej (w skrócie #CETA), która jej zdaniem przyznaje uprawnienia dużym międzynarodowym korporacjom z pominięciem tych małych.

Warto również wspomnieć, że CETA może wpływać na decyzje podejmowane przez rządy państw Unii Europejskiej. Pani Profesor podała tutaj przykład niedzieli wolnej od pracy, która - jeżeli by się nie kalkulowała wielkim firmom działającym w Polsce - wówczas na mocy regulacji prawnych zawartych w wyżej wymienionej umowie gospodarczo-handlowej mogłaby posłużyć jako powód do pozwania Polski do sądu arbitrażowego (zasłynął on z tego, że w większości przypadków orzeka na korzyść wielkich korporacji). Na mocy wyroków sądu arbitrażowego już niejedno państwo było zobowiązane do wypłacenia miliardowych odszkodowań.

Reklamy
Reklamy

Jak widać, głupota i pazerność kompletnie oślepiły eurokratów z Brukseli. W tym tygodniu prezes partii KORWiN (Wolność) Janusz Korwin-Mikke w swoim stylu wytknął idiotyzmy w poczynaniach brukselskich urzędników. Niestety w Polsce wszystko to, co pochodzi z Unii Europejskiej, jest od razu aprobowane przez środowiska związane z KOD-em oraz szeroko rozumianą lewicę. Jeśli jednak naszymi autorytetami mają być tacy ludzie, jak redaktor Adam Michnik, który wraz z KODziarzami zaczął obrażać młodych patriotów, bo ci odważyli się skrytykować jego brata (komunistycznego prokuratora i zbrodniarza), to jednak należałoby się dobrze zastanowić nad swoim wyborem.

 

CETA wchodzi w życie

Pomimo wielu głosów rozsądku, chociażby jak w przypadku zaprezentowanej powyżej wypowiedzi Pani Profesor Leokadii Oręziak, a także szerokiej fali krytyki ze strony zwykłych obywateli umowa CETA została dziś (10.30.2016) uroczyście podpisana.

Reklamy

Nerwowe negocjacje, wielokrotnie wstrzymywane ze względu na rozmaite protesty i sprzeciwy, np. zainicjowane przez Parlament Walonii, w końcu zakończyły się sukcesem. Pytanie tylko, czy opiewane obecnie w mediach „zwycięstwo” dotyczy również Polaków i naszego kraju, czy może tak naprawdę odnosi się do konkretnych grup interesów, które właśnie zyskały na przyjęciu traktatu o wolnym handlu pomiędzy Unią Europejską a Kanadą. Mowa w tym przypadku oczywiście o wpływowych lobby oraz potężnych korporacjach, które – nie oszukujmy się – są głównym beneficjentem zaprowadzonych zmian. W tym momencie pozostaje nam jedynie poczekać na rozwój wypadków i kolejne doniesienia, które niewątpliwie wypłyną na światło dzienne, gdy tylko opadną emocje związane z kończącą się ceremonią na szczycie UE-Kanada w Brukseli.

źródło: facebook.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Unia Europejska