Wszystko, ale dosłownie wszystko wskazuje na to, że o wiele za dużo wiedział i gdyby choćby jedna czwarta z tego została ujawniona w czasie jego procesu, to... Skutki tego byłyby nader rozległe i wybitnie niekorzystne dla elit władzy Zachodu. Nie tylko dla układu władzy wokół Merkel, przesądzając być może o samodzielnym zdobyciu władzy przez partię Alternatywa dla Niemiec, na co na razie się nie zanosi. Do tego doszłyby prawdopodobnie skutki międzynarodowe, nader niekorzystne dla wuja Husajna i cioci Hilary, wobec których postawił na ostrzu noża kwestię syryjską mocny człowiek Rosji.

Kim był i z kim był powiązany Al-Bakr?

22-letni przybysz z Syrii, zarejestrowany w styczniu 2015 jako uchodźca.

Reklamy
Reklamy

Kilka dni temu zaczęła go poszukiwać policja w całych Niemczech. Jak miały ustalić służby specjalne przygotowywał zamach na międzynarodowe lotnisko Tegel w Berlinie. Jak podano, wykryty niemal w ostatniej chwili tajny magazyn materiałów wybuchowych i zapalników zawierał profesjonalnie przygotowany zapas środków masowego zabijania.

W czasie, gdy przez dwa dni trwała za nim pogoń sił bezpieczeństwa, telewizja ARD przeprowadziła śledztwo dziennikarskie. Wynikało zeń, że Dżabar w międzyczasie powrócił do Syrii. Przebywał w mieście Idlib, okupowanym przez część islamistów wspieranych przez Stany Zjednoczone. Mieszka tam nadal jego rodzina. Po powrocie stamtąd zaczął gorliwie odbywać muzułmańskie praktyki religijne. Po aresztowaniu miał zeznać, że został zwerbowany i wyszkolony przez Państwo Islamskie.

Reklamy

Jak dostał się w ręce niemieckiej policji i dlaczego umarł w celi?

Przez pewien czas wydawało się, że ujdzie z rąk sił bezpieczeństwa. To i owo wskazywało na to, że znalazł schronienie wśród kilkuset tysięcy niezarejestrowanych bliskowschodnich przybyszów, którzy zapełnili miasta Republiki Federalnej. Nagle gruchnęła wiadomość, że wydali go swoi. Uciekł z Berlina do Lipska, ale tam trzej rodacy, u których zamieszkał w wynajętym mieszkaniu, rozpoznali go jako poszukiwanego, obezwładnili, związali i wezwali policję.

Począwszy od tego punktu jest więcej pytań niż odpowiedzi. Czy Al-Bakr kłamał czy mówił prawdę twierdząc zaraz po aresztowaniu, że ci trzej lojalni Syryjczycy w rzeczywistości byli jego wspólnikami? Jeśli kłamał to dlaczego tamci trzej zapadli się nagle pod ziemię? Czy działał sam czy też w ramach większej grupy? Przede wszystkim jednak zdumiewają okoliczności jego zgonu. Jak wiadomo każdemu więźniowi odbiera się przed zamknięciem w celi wszelkie niebezpieczne przedmioty, w tym pasek od spodni i sznurowadła.

Reklamy

Ponadto po zamknięciu usiłował rozbić gniazdka sieci elektrycznej, aby porazić się prądem. Na wniosek przydzielonego z urzędu adwokata dyrektor więzienia śledczego zobowiązał się umieścić w celi kamery.

Pospolity mord jest ich bronią? Strach się bać?

Przypomina to jako żywo przede wszystkim epidemię samobójstw wśród niedoszłych świadków w procesie Narodowo-Socjalistycznego Podziemia (NSU-Affäre). Samobójstwo popełnili (wg oficjalnej wersji) nawet dwaj sędziowie śledczy prowadzący dochodzenie w sprawie tej trójki neohitlerowskich terrorystów. Jeden ze zmarłych w ten sposób miał podobno przywiązać się sam do fotela w samochodzie, oblać benzyną i podpalić. Wrak tego samochodu i wszystkie protokoły dochodzenia zaginęły.

To świadectwo rządów kanclerki ma swój odpowiednik w naszym kraju, a może nawet trzy odpowiedniki.

Na tym tle powstaje wiele pytań. To jakieś koszmarne zbiegi okoliczności czy metoda rządzenia przez ciemne siły, w praktyce przed nikim nie ponoszące odpowiedzialności? Czy rządzą nami tajemnicze i na pół szalone ukryte ośrodki władzy? Dlaczego ludzie, którzy może za dużo wiedzą nie korzystają z dzisiejszej techniki by przygotować polityczną bombę, która w postaci ujawnionych dokumentów wybuchnie po ich śmierci? Czy zagłada Europy jest już postanowiona? Wreszcie czy Rosja Putina to (poważny) przeciwnik tego układu?

źródło: youtube.com, tagesschau.de

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Terroryzm #Syria #Niemcy