W wyniku głosowania w wyborach do sejmu krajowego (landtagu) Meklemburgii-Przedpomorza żądająca zakazu praktykowania w Niemczech ortodoksyjnego islamu partia Alternatywa dla Niemiec odnotowała kolejny wzrost poparcia ze strony zwykłych niemieckich obywateli. Ze strony układu sprawującego władzę oczywiście ma miejsce wyłącznie kategoryczne potępienie. Doszło do wydarzeń wywołujących podejrzenia o udział w nich służb specjalnych.

Mimo to Alternatywa (Alternative für Deutschland, dalej: AfD) wchodzi do sejmu krajowego Meklemburgi, zdobywszy 21 procent głosów. Wchodzi po raz pierwszy i będzie tam miała 18 spośród ogółem 72 posłów.

Reklamy
Reklamy

Rządząca dotąd w tym kraju socjaldemokracja (SPD) będzie mogła robić to nadal, jeśli połączy siły z CDU czyli partią Angeli Merkel. Tylko cztery ugrupowania przekroczyły próg 5 procent oddanych ważnych głosów. Pozostałe znalazły się za burtą, w tym twardzi nacjonaliści z NPD. Najważniejsze jest jednak chyba to, że

CDU wyszła z tych wyborów jako trzecia siła polityczna w Niemczech, zaś AfD jako druga

, a zaledwie dwuprocentowa przewaga tej drugiej to nic w porównaniu do politycznego tła sukcesu ugrupowania z Frauke Petry na czele. Dzisiejsza istna burza oskarżeń za kompromitującą porażkę pod adresem szefowej CDU/CSU ze strony władz partii bawarskiej w gruncie rzeczy niewiele znaczy. Merkel nauczyła się jak żelazną ręką tłumić odruchy buntu ze strony zwykłych niemieckich obywateli i będzie w stanie znowu zbyć byle czym krytyków.

Reklamy

Mimo to

Frauke Petry ma wszystkie atuty potrzebne do pokonania kanclerki

Nie tylko to, że jest młodsza, ładna, wszechstronnie oczytana i umie w każdej sytuacji znaleźć przekonujące argumenty dla uzasadnienia swojego stanowiska. Jej dwa największe atuty to: ogromne niezadowolenie z rządów Merkel i obawa zwykłych ludzi w Niemczech przed najbliższą przyszłością, stosunkowo umiarkowany program.

Ogromna większość Niemców jest zdecydowanie przeciwna islamizacji

, co wynika z sondażu przeprowadzonego w Meklemburgii przez ARD jednocześnie z niedzielnym głosowaniem. 85 procent ankietowanych opowiedziało się za ograniczeniem liczby przyjmowanych do Niemiec uchodźców. 66 procent obawia się, że w wyniku polityki Angeli Merkel nastąpi niebezpieczny wzrost wpływu islamu na ich życie. 80 procent obawia się o bezpieczeństwo własne i swojej rodziny. Z polskiego punktu widzenia nasuwają się dwa zasadnicze pytania:

Czy powstają nowe, prawicowo-nacjonalistyczne Niemcy? Czy bać się powstania takich Niemiec?

Odpowiedź na pierwsze z nich jest dość łatwa.

Reklamy

W tym roku w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory prezydenckie. Jeśli (na co jak dotąd wszystko wskazuje) wygra je Donald Trump, wpłynie to decydująco na wynik przyszłorocznych wyborów do Bundestagu. Trump regularnie przedstawia Merkel w roli osoby prowadzącej niewłaściwą, lewacką politykę. Nawet wielu „twardych” zwolenników CDU powie sobie w takim wypadku: na co nam ona? Doda do tego pewnik: musimy żyć w zgodzie z Amerykanami.

Odpowiedź na drugą wątpliwość wydaje się trudniejsza, ale... Program AfD, który w polityce zagranicznej domaga się powrotu do luźnej wspólnoty europejskiej, złożonej z równoprawnych podmiotów narodowych, jest zdecydowanie korzystny dla naszego kraju. Wbrew pozorom również pod względem dążenia niemieckich patriotów do zasadniczej poprawy stosunków z Rosją. W przypadku dalszego pogarszania się atmosfery na linii NATO-Rosja znaleźlibyśmy się na linii zbrojnej próby sił. Bez jakichkolwiek wymiernych gwarancji obrony ze strony Niemców i Amerykanów, bo takie są pewne stałe reguły wielkiej polityki Zachodu wobec Polski i Rosji. Zaś polski interes narodowy nie polega na wydaniu na rzeź kolejnego naszego młodego pokolenia.

 

Pamiętajmy też, że Sasi przez wieki byli przyjaciółmi i pomocnikami Polaków. Brali też udział w naszym ruchu oporu przeciw Trzeciej Rzeszy. To nie zanikło do dzisiaj. Najwięcej przyjaznych Polsce niemieckich głosów pochodzi z Drezna i Lipska. Saksonka Petry jako przywódczyni nowych Niemiec mogłaby wyprostować to i owo ... #Angela Merkel #Wielka polityka #Niemcy