Póki co Polska nie ma jeszcze takich problemów z nielegalną imigracją, jak mają obecnie chociażby Niemcy czy Włosi. Dla uchodźców i nielegalnych imigrantów Polska w żadnym wypadku nie jest ziemią obiecaną, bo choć część z nich faktycznie ucieka przed wojną i opuszcza swój kraj z obawy o własne życie, to jednak opieka i pomoc społeczna, na jaką mogą liczyć w Polsce, jest na zdecydowanie niższym finansowo poziomie niż chociażby w Niemczech. Trudno zatem się dziwić, że nawet uchodźcy, którzy legalnie trafili do Polski dzięki pomocy różnych fundacji, zdążyli już Polskę opuścić i przenieść się na zachód Europy.

Pierwsze poważniejsze incydenty z udziałem nielegalnych imigrantów już miały w Polsce miejsce, przy czym znakomita większość tych incydentów powodowana byłą przez imigrantów, którzy przebywają w obozach na terenie Niemiec, a do Polski przedostają się dzięki brakom kontroli na granicach.

Reklamy
Reklamy

Okazuje się jednak, że polskie władze i służby większe problemy mogą mieć z przemytnikami i przestępcami, którzy na nielegalnych imigrantach postanowili świetnie zarobić.

Ponad połowa imigrantów w Europie bez dokumentów albo na fałszywych paszportach

Kilka dni temu funkcjonariusze Straży Granicznej rozbili na Podkarpaciu zorganizowaną grupę przestępczą, zajmującą się m.in. podrabianiem polskich dokumentów, w tym głównie paszportów. Podrabiane paszporty były przez członków grupy wysyłane i przewożone do Turcji, gdzie następnie trafiały do rąk nielegalnych imigrantów, chcących przedostać się do krajów Europy Zachodniej. Oprócz podrabiania paszportów grupa ta zajmowała się również handlem bronią. Już wiadomo, że polskie podrobione paszporty trafiły do rąk wielu obywateli Syrii, póki co nie wiadomo jednak jeszcze, ilu z nich przedostało się dzięki fałszywym paszportom np.

Reklamy

do Niemiec. Polskie służby zapowiedziały już nawiązanie współpracy z niemiecką policją i strażą graniczną w tym zakresie.

Rozbicie grupy przestępczej, podrabiającej polskie paszporty, to niewątpliwie sukces, niemniej można mieć pewność, że w miejscu tej jednej rozbitej grupy pojawią się kolejne. Fałszowanie dokumentów i handel nimi z nielegalnymi imigrantami to świetny i dochodowy interes. Informacje o tym, że niektórzy uchodźcy trafiają do Europy na podstawie fałszywych dokumentów, pojawiły się już dawno, nigdy jednak w tych przypadkach nie chodziło o podrobione polskie paszporty. Sprzedażą fałszywych dokumentów tożsamości zajmowały się głównie gangi tureckie, ogromną ilość fałszywek wypuściło też Państwo Islamskie.

Cały proceder polegał na tym, że członkowie grupy przestępczej kupowali polskie paszporty po kilkaset złotych za sztukę. Sprzedawcami były osoby, których dokumenty straciły ważność albo które zgłaszały w urzędach fakt ich zagubienia. Następnie dokumenty te były przerabiane.

Reklamy

Wklejano w nie nowe zdjęcia, nazwiska, daty urodzenia itp. Istnieje prawdopodobieństwo, że nie wszystkie z podrobionych dokumentów trafiły do Turcji i tam zostały sprzedane. Znaczna ich część mogła zostać wprowadzona do obiegu jeszcze w Polsce i trafiła w ręce np. Czeczenów, którzy następnie udali się do Niemiec korzystając z warunków ruchu Schengen.

Fałszywe paszporty nielegalnych imigrantów to już prawdziwa plaga

Nikt nie jest w stanie ustalić, ilu z przebywających obecnie w Europie uchodźców posługuje się fałszywymi paszportami, w tym polskimi. Największy problem polega na tym, że w Niemczech, gdzie trafiła większość nielegalnych imigrantów, służby nie radzą sobie z ich weryfikacją, a deportacja imigrantów bez dokumentów jest fikcją. Dla imigrantów zdobycie paszportu unijnego kraju to błogosławieństwo - umożliwia im niemal niekontrolowane przekraczanie wewnętrznych unijnych granic. Nic więc dziwnego w tym, że za posiadanie takiego dokumentu są oni w stanie zapłacić horrendalne jak na swoje warunki sumy, a dla przestępców to intratny sposób na zarabianie.

źródło: rp.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #policja #imigracja #kryzys uchodźczy