Tak ze strony rosyjskiej jak ukraińskiej około dwie godziny temu zaczęły napływać niezwykle groźne wiadomości. Po kilku dniach od poważnego zajścia na granicy obu krajów na Krymie doszło do niespodziewanej eskalacji napięcia. To, co strona rosyjska określiła jako próbę przerzucenia grupy terrorystów, udaremnioną przez Specnaz Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) nabrało wielkiego wymiaru. Mianowicie najwyższe władze państwowe Rosji podały, że w próbę nielegalnego przejścia granicy i dwukrotny atak na rosyjską straż graniczną (zginęło dwóch Rosjan) są zamieszani ukraińscy oficerowie w służbie czynnej.

Na tej podstawie wprowadzono stan alarmowy systemu obrony narodowej Krymu i przerzucono tam dalsze jednostki.

Reklamy
Reklamy

Może to być rzeczywiście uzasadnione o tyle, że już od pewnego czasu pojawiały się doniesienia o formowaniu specjalnych wojsk muzułmańskich pod dowództwem ukraińskim w pobliskim Chersoniu.

Czy Putin zamierza dać krwawą lekcję obecnej Ukrainie i nie tylko jej?

Można różnie oceniać wydarzenia w Donbasie i na Krymie, a także na innych terenach byłej Ukraińskiej SRR. Można mówić i pisać o rosyjskiej inwazji w Donbasie albo o powstańcach Donbasu itd. itp. Nie da się jednak ukryć, że w odpowiedzi na obalenie legalnego rządu w Kijowie władze i co najmniej wojskowi ochotnicy z Federacji Rosyjskiej zaczęli zabezpieczać tam siłą swoje strategiczne interesy. Jak wszyscy wiemy, w odpowiedzi na to nastąpiły sankcje przeciw Rosji, na które to mocarstwo odpowiedziało zachodnim blokom wojskowym i politycznym kontrsankcjami.

Reklamy

Źródła rosyjskie i anglosaskie, z BBC na czele, są zgodne w ocenie, że w sumie wyszło to rosyjskiej gospodarce na dobre.tak przemysł jak rolnictwo Rosji zostało znacznie wzmocnione. Wszystkie kluczowe instytucje przeszły na użytkowanie krajowych serwerów, odłączając się od baz danych w Stanach Zjednoczonych. Zostały też oczywiście wzmocnione rosyjskie siły zbrojne, które nabrały cennych doświadczeń bojowych w Syrii. Wobec tego, że w razie otwartej wojny między Rosją a Ukrainą Zachód nie będzie w stanie wywrzeć poważnego odwetu na Rosji pojawia się pytanie:

Czy Putin chce tej wojny?

Mogą na to wskazywać jego wczorajsze słowa. Odnosząc się do najnowszych rewelacji w śledztwie w sprawie schwytanych na granicy obywateli ukraińskich, w niezwykle ostry sposób zaatakował rząd w Kijowie. Mówił o rozbójnikach, którzy „chcą bez końca rabować własny naród” i szukają prowokacji, aby odwrócić uwagę od nędzy zwykłych ludzi. Nie oznacza to, że w jego interesie jest uderzyć jako pierwszy. Prawdopodobnie poczeka, aż strona przeciwna jako pierwsza wyśle do przodu swoje czołgi.

Reklamy

Zarządzenie przez Poroszenkę pełnej gotowości bojowej ukraińskiej armii bezpośrednio po wysłaniu jej głównych sił nad Morze Czarne i do Donbasu nie wróży nic dobrego. Strona rosyjska postępuje podobnie, wyprowadziwszy w morze Flotę Czarnomorską. Ta ostatnia dysponuje superbronią do przełamywania systemów obrony powietrznej i niszczenia ośrodków dowodzenia. Jeśli Ukraińcy ruszą do przodu i zabiją choćby tylko kilku żołnierzy regularnej armii rosyjskiej los ich państwa może być przesądzony.

Postawa Donalda Trumpa może zachęcić Putina

Jak już pisałem, jeden z dwóch głównych kandydatów na prezydenta USA i (powiedzmy sobie szczerze) faworyt w tych wyborach, wykazuje niechęć do rządów dniepropietrowskich oligarchów i skrajnych nacjonalistów na Ukrainie. Nawet jeśli Obama zarządzi jakieś szeroko zakrojone sankcje przeciw Rosji i zmusi do udziału w nich UE, gospodarka państwa Putina powinna je wytrzymać do czasu zmiany warty w Białym Domu. Wojskowe zmiażdżenie Ukrainy albo (co bardziej prawdopodobne) tylko odebranie jej zdolności do jakichkolwiek nowych operacji ofensywnych potwierdzi odzyskanie przez Rosję statusu supermocarstwa. Prawdopodobnie też dojdzie do powstania nowych „republik ludowych”: charkowskiej, odeskiej, chersoneskiej... Jako poniekąd znawca spraw rosyjskich przewiduję: trzeciej wojny światowej (jeszcze: w tym roku) z tego nie będzie. #Ukraina #Rosja