Ostatnio nie ma dnia, w którym nie słyszelibyśmy o islamskim ataku w Europie. Coraz częstsze są głosy o trwającej wojnie i groźbie eskalacji przemocyMariusz Max Kolonko już po ubiegłorocznych zamachach w Paryżu, mówił otwarcie o trwającej wojnie radykalnego islamu z Europą. Także dr Targalski na łamach "Gazety Polskiej" wypowiedział się w podobnym tonie, mówiąc o zamachu w Nicei: "To początek wojny domowej".

Europejczycy znajdują się na skraju wytrzymałości. Czy w Europie dojdzie do eskalacji przemocy?

Śmierć pod kołami fanatyka

Najbardziej krwawym zamachem ostatnich dni był atak w Nicei z 14 lipca. Mohamed Lahouiaej Bouhlel wjechał ciężarówką w oglądających pokaż sztucznych ogni z okazji Dnia Bastylii, zabijając 84 ludzi.

Reklamy
Reklamy

Wbrew temu co początkowo podawały media, zamachowiec miał kontakty z radykalnymi ruchami islamskimi. Jak ujawnił jego krewny, dwa tygodnie przed zamachem został zwerbowany przez wysłannika ISIS z Algieru.

Fala ataków trwa

Tuż po zamachu w Nicei, morderczy kierowca znalazł naśladowcę. 17-latek, imigrant z Afganistanu, w pociągu niedaleko Würzburga rzucił się z nożem i toporem na podróżnych z okrzykiem "Allahu Akbar". Ciężko ranił wiele osób. Przed atakiem Afgańczyk nagrał film, wyjaśniający motywy ataku na niewiernych. W jego mieszkaniu znaleziono ręcznie wykonaną flagę ISIS. Policja niemiecka zastrzeliła napastnika. 

To nie koniec islamskich ataków. Marokańczyk o imieniu Mohammed, we Francji zaatakował nożem matkę z trójką dzieci, ciężko je raniąc. Jak twierdził, zrobił to z powodu ich zbyt skąpego ubrania.

Reklamy

Raniona przez niego 8-letnia dziewczynka walczy o życie w szpitalu w Grenoble. Atak miał miejsce w małej miejscowości turystycznej we francuskich Alpach. 

Co dalej?

Fala niechęci do muzułmanów w Europie rośnie. W Bułgarii doszło do ataku rozwścieczonego tłumu na meczet. Tymczasem reakcja europejskich polityków wydaje się nie zadowalać Europejczyków. W Niemczech liderka partii Zielonych wyraziła oburzenie... zastrzeleniem zamachowca z Würzburga. Premier Francji Manuel Valls, został wygwizdany podczas uroczystości upamiętniającej ofiary z Nicei. Jak widać, ataki bombowe na ISIS nie wystarczają by uspokoić Francuzów. Z kolei Federica Mogherini w odpowiedzi na narastające zagrożenie, ogłosiła nową strategię "nadania UE strategicznej autonomii", co przez wielu internautów zostało odczytane jako próba dalszego ograniczania suwerenności państw narodowych. 

Europa na krawędzi wojny!

Według niezależnych źródeł, w w brytyjskich bazach na terenie Niemiec wprowadzono podwyższoną gotowość, m.in. wznowiono patrole wokół baz, z rozkazem natychmiastowego strzału w razie zagrożenia.

Reklamy

Sytuacja jest niezwykle poważna. Dr Jacek Szewko, ekspert ds. terroryzmu stwierdził w wywiadzie dla radia RDC z 18 lipca (cytując szefa francuskiego odpowiednika ABW), że #Francja stoi na krawędzi wojny domowej. "Jeszcze jeden lub dwa zamachy a ludność francuska nie wytrzyma". Francuzi zdają się być wyczerpani ciągłym zagrożeniem, ale także poprawnością polityczną. "Bezkarność skrajnych ruchów islamskich. We Francji policjant boi się zaaresztować muzułmanina, by nie być posądzony o rasizm i nie stracić pracy" - mówił ekspert. Niezależnie od tego, czy obecny stan nazwiemy wojną czy przededniem wojny, jedno wydaje się pewne: nadchodzące miesiące i lata będą dla Europy bardzo niespokojne.  

źródło: onet.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Islam #Terroryzm