Echa skargi Austriackiej Partii Wolności na niekonstytucyjność wyboru prezydenta nie milkną, ale rozchodzą się coraz szerzej. W czasie wczorajszego wystąpienia z kolei Ruchu Tożsamościowego #policja wypowiedziała posłuszeństwo lewicowemu burmistrzowi i uderzyła z furią na tzw. antyfaszystów, zachowujących się ... jak faszyści. Podobną postawę zaczyna wykazywać policja w Niemczech.

Międzynarodowy pochód młodych gniewnych

Demonstracja austriackich "tożsamościowców", licznie zasilona przez gości z Polski, Węgier, Słowenii i Chorwacji, a także Włoch i Francji, rozpoczęła się na Placu Urbana Loritza i miała się zakończyć w pobliżu Zamku w Schönbrunn .

Reklamy
Reklamy

Zamku, na którym rezydował niegdyś Franciszek Józef - dobry i mądry władca, przyjaciel Polaków i Węgrów. Zamku, na którym jego niedoszły następca – arcyksiążę Franciszek Ferdynand, przyjaciel Słowian, snuł plany ugody polsko-ruskiej, bezkrwawego przywrócenia niepodległości Polski i powołania zjednoczonej Europy bez wojen i nędzy. Oto jak zwykle demonstrują "tożsamościowcy”, oblegani przez lewaków.

Tym razem jednak lewacy, przeważnie ubrani na czarno (na cześć SS, Vietcongu. Jankesów palących i wyrzynających Południe na wojnie secesyjnej czy Lucyfera?) po prostu wyszli z siebie. Austriackie środki masowego przekazu zgodnie podkreślają, że bez przerwy blokowali legalną trasę pochodu. Zachowywali się agresywnie i obrzucali różnymi przedmiotami – policjantów oraz zwolenników zachowania europejskiej tożsamości.

Reklamy

Ci ostatni kilka razy próbowali odpowiedzieć w podobny sposób, niemal stuprocentowo skutecznie powstrzymywani wspólnym wysiłkiem straży porządkowej oraz stróżów prawa. Co prawda nie rzucano butelkami i kamieniami. Natomiast w ruch poszły jajka, zgniłe pomidory, a przede wszystkim mnóstwo zeszłorocznych kartofli.

Tysiąc policjantów szturmowych straciło w końcu panowanie nad czterystu demonstrantami i sześciuset kontrdemonstrantami. Po kilkakrotnej zmianie trasy przemarszu identytaryści i tak zostali zaskoczeni przez anarchistów i trockistów, po czym wywiązała się bitwa na gnijące kartofle. Rzucano też w siebie nawzajem stalowymi odgrodzeniami, wskutek czego było kilkunastu lekko rannych. Głównie policjantów, którzy oberwali od lewaków.

Co to takiego Ruch Tożsamościowy (identytaryści)?

Jest to oddolny bunt młodych, głównie zachodnich Europejczyków. Na dobrą sprawę trudno nazywać go prawicowym, a tym bardziej skrajnym. Oto jak ogólne, pod pewnymi względami wręcz apolityczne zasady głoszą jego zwolennicy:

Oczywiście znajdą się tacy, co wskażą na to, że ruch na rzecz zachowania spokoju, zdrowej żywności i opalania się nago itp.

Reklamy

(wielka reforma społeczna; Lebensreform) poprzedził faszyzm. Itd. itp. Tożsamościowcy nie chcą jednak wywracać świata do góry nogami, a na odwrót – postawić Europę z powrotem z głowy na nogi. Bezpośrednią przyczyną ich wystąpień jest #kryzys uchodźczy, a jednym z głównych haseł: „Zamknijcie granice!” W wędrówce ludów islamu do Europy dopatrują się szatańskiego planu wymiany ludności i masowego wymordowania tych, co zadają niewygodne pytania, rękami terrorystów.

Kryzys konstytucyjny w Austrii trwa

W międzyczasie nadeszły dwie ważne wiadomości. Główny doradca prawny van der Bellena Heinz Mayer przyznał przed kamerami telewizji rację zwolennikom Hofera. Z kolei prezydent Fischer nie wysyła zaproszeń na inaugurację prezydenta elekta, czekając na wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

Inne zajścia w Austrii i Niemczech

W środę w Klagenfurcie doszło do bijatyki na terenie tamtejszego uniwersytetu. Identytaryści urządzili tzw. happening podczas akademii na rzecz przyjmowania uchodźców z krajów arabskich i afrykańskich. Przerwali przemówienie rektora i urządzili na scenie przedstawienie: kamienowanie kobiety przez islamistów. Doszło do bójki. Policja nie interweniowała. W Dreźnie trzech Sasów obezwładniło i oddało w ręce policji terroryzującego kasjerki i klientów w supersamie Irakijczyka. Policjanci odmówili ich aresztowania, mimo nacisków „z samej góry”. #wybory prezydenckie