Przez kilka dni przed brytyjskim referendum można było zaobserwować huraganowy ogień ostrzeżeń ze strony wszystkich czynników. Z najwyższych trybun sypały się oświadczenia mające zniechęcić narody W. Brytanii do głosowania za opuszczeniem Unii Europejskiej. Nie zabrakło nawet wśród nich głosów sekretarza generalnego NATO i amerykańskiej delegatki w ONZ. Mimo, że zwykła przyzwoitość, wymogi dyplomacji, a także racja stanu nakazywały osobom na takich stanowiskach wstrzymać się z próbami wtrącania się do brytyjskich spraw wewnętrznych. Wszystko to sprawiało wrażenie jak gdyby powróciły czasu Związku Radzieckiego i jego bloku. Tam wszyscy mieli obowiązek mieć takie samo zdanie.

Reklamy
Reklamy

Nabrało to wydźwięku straszenia Brytyjczyków tym co ich spotka za odmowę podjęcia „jedynie słusznej” decyzji. Prawdopodobnie w ten sposób urażono dumę kraju, który od wieków był duchowym olbrzymem, podziwianym z powodu swych ogromnych dokonań. Mogło to decydująco wpłynąć na wahających się.

Zrządzenie Opatrzności?

W czasie głosowania oraz w dniu go poprzedzającym doszło do zupełnego załamania pogody w południowo-wschodniej Anglii. Akurat tam, gdzie spodziewano się największego odsetka głosów za pozostaniem w UE. Przy tym powszechnie oceniano, że gwałtowne burze i oberwania chmur raczej nie powstrzymają przed udaniem się w drogę bardziej niż przeciwnicy zdeterminowanych zwolenników Brexitu.

Przekonujące zwycięstwo uniosceptyków

Po przeliczeniu danych ze wszystkich 382 okręgów wyborczych przeciwnicy dalszego pozostawania w „eurokołchozie” zwyciężają w sposób przekonujący.

Reklamy

Przewaga 4 procent oddanych ważnych głosów nie oznacza miażdżącego zwycięstwa. Nie jest jednak brytyjskim zwyczajem miażdżenie tych, co przegrali powszechne głosowanie. W każdym razie nie będzie można głosić, że opuszczenie Unii Europejskiej przez brytyjskie społeczeństwo nastąpiło wskutek przypływu roztargnienia. To nie był przypadek! Szerzej o tym w jednej z pogadanek Atora:

Co nastąpi niebawem w Europie?

Po pierwsze powtórka wyborów prezydenckich w Austrii. Tamtejszy Trybunał Konstytucyjny dokonał już publicznych przesłuchań osób uczestniczących w otwieraniu paczek kart wyborczych i liczeniu głosów. Te przesłuchania potwierdziły zarzuty opozycji, wskazującej na ogromne nieprawidłowości w jednym i drugim. Prezydentem Austrii będzie zapewne już wkrótce Norbert Hofer. Wraz z Brexitem wzmocni to pozycję Wiktora Orbana i innych zwolenników powrotu do korzeni Europy. Zwłaszcza w innym kluczowym kraju unijnym tzn. w pobratymczych względem Austrii i częściowo również Węgier, Czech i Polski (Sasi) Niemczech.

Reklamy

Natomiast zamieszanie i mniejsza lub większa panika czeka obóz unioentuzjastów, w którym zamiast zastanowić się nad głęboką reformą Unii Europejskiej obmyślano sankcje przeciw Węgrom i Polsce.

Brexit a wielka polityka światowa

Zjednoczone Królestwo jest krajem europejskim, ale również krajem macierzystym świata anglosaskiego. Jego królowa wciąż jeszcze jest też głową wielu krajów Afryki, Azji i obu Ameryk. Stąd też głosowanie w tym historycznym referendum było od początku papierkiem lakmusowym postawy i zamiarów elit władzy Stanów Zjednoczonych. Klęska zwolenników Brexitu oznaczałaby wiele rzeczy wskazujących na niepokojące tendencje. Fakt, że Brytanii pozwolono opuścić UE oznacza mniej więcej ich odwrotność.

Przede wszystkim ruszyły w końcu mechanizmy samoregulacji układu politycznego, wychylonego już bardzo mocno na lewo. Polityka Obamy ogromnie przypominała politykę Unii Europejskiej, z kursem Angeli Merkel na czele. Brexit zwiększa szanse na prezydenturę Donalda Trumpa. Zaś ta ostatnia daje już spore prawdopodobieństwo zwycięstwa partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) w przyszłorocznych wyborach do Bundestagu. W dziedzinie polityki światowej wiele wskazuje na następny krok; próbę strategicznego porozumienia się mocarstw zachodnich z Rosją. Poszłoby za tym wydanie zdecydowanej walki tej części świata islamu, która szaleje i szukanie sojuszów ze zwolennikami sufizmu (jak rozmówca Atora) oraz szyitami. #Unia Europejska #Wielka polityka #Wielka Brytania