Na ekonomiczny wymiar Brexitu i jego ocenę przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, niemniej już teraz łatwo stwierdzić, kto na opuszczeniu Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię skorzysta. Na pewno znaczne polityczne i ekonomiczne korzyści odniosą Chiny, osłabiona #Unia Europejska nie będzie już dla nich tak poważnym jak dotychczas konkurentem gospodarczym. W sferze wielkiej polityki Brexit jest również korzystny dla Rosji - UE straciła jeden z krajów, który domagał się twardej wobec Rosji Putina polityki i utrzymania nałożonych sankcji. Oficjalnie rosyjskie władze są ostrożne w swoich ocenach, nieoficjalnie nie kryją zadowolenia z osłabienia Wspólnoty, w tym w szczególności osłabienia niechętnego Rosji obozu wewnątrz UE.

Reklamy
Reklamy

Wynik angielskiego referendum został w Rosji przyjęty jako wyraz głębokiego kryzysu, z jakim od pewnego czasu boryka się Unia Europejska oraz generalnie Zachód jako polityczna wspólnota. Formalnie Wielka Brytania struktur UE jeszcze nie opuściła i zapewne finalny Brexit trochę jeszcze potrwa, niemniej już kilka dni po angielskim referendum widać zwiększoną pewność siebie Putina i rosyjskich możnowładców. Sprawdza się - jak widać - rosyjska polityka wspierania w Europie ruchów eurosceptycznych i populistycznych.

Brexit to dla Putina wymarzony prezent

Po przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii referendum, mając na względzie jego wynik, Unia Europejska musi skoncentrować się teraz na "gaszeniu pożarów" na własnym terenie. Dotykający Wspólnotę kryzys już i tak dostatecznie obnażył słabość UE, szczególnie w kontekście wspólnej i jednolitej polityki międzynarodowej.

Reklamy

Kryzys uchodźczy, krytyka Polski i innych państw Grupy Wyszehradzkiej, coraz niższa konkurencyjność w stosunku do Chin czy Stanów Zjednoczonych - to poważne problemy, z którymi Unia musi się zmierzyć w najbliższym czasie, jeśli chce utrzymać swoją międzynarodową pozycję. Reforma UE jest nieunikniona, obecnie boje toczą się o jej kształt. Niemcy i Francja chcą superpaństwa, ze wspólną administracją podatkową, wspólnymi siłami specjalnymi oraz posiadającym ogromne kompetencje unijnym rządem. Co oczywiste, na takie rozwiązanie nie zgadzają się należące do tzw. nowej unii kraje - Polska i Węgry. Swój sceptycyzm wyrażają również przywódcy mniejszych unijnych krajów, obawiając się powstania Unii dwóch prędkości i marginalizacji mniejszych krajów w strukturach Wspólnoty.

Zapewne zarówno Niemcy, jak i Francja, mając świadomość osłabienia pozycji UE w konfrontacji z Rosją, będą dążyć do polepszenia stosunków z tym krajem. Obserwatorzy i komentatorzy polityczni obawiają się, że Zachód pójdzie na zbyt duże ustępstwa, w szczególności w kwestii Ukrainy, na wschodzie której wciąż toczą się walki pomiędzy regularną ukraińską armią a separatystami, nieformalnie wspieranymi przez Putina.

Reklamy

W dłuższej perspektywie Unia prawdopodobnie wykaże gotowość do układania się z Rosją na zaproponowanych przez Rosję warunkach, ale też dążyć będzie do wzmocnienia więzi z Unią Euroazjatycką.

Z pewnością korzystne dla Rosji jest osłabienie Unii w kontekście jej negocjacji handlowych ze Stanami Zjednoczonymi. Więzi transatlantyckie zapewne się rozluźnią, co bez dwóch zdań wykorzysta Putin, dążąc do zacieśnienia więzi Unii Europejskiej i Unii Euroazjatyckiej z Chinami. Te ostatnie, korzystając na osłabieniu UE, znajdują się jednocześnie w politycznym konflikcie z USA, a Putin, wzorem starej radzieckiej szkoły politycznej, wychodzi z założenia, że "gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta".

Brexit to sprawa wewnętrzna Unii Europejskiej

Tak oficjalnie twierdzi Putin i rosyjskie władze. Nieoficjalnie jednak #Rosja dąży do tego, aby na kryzysie w UE i Brexicie ugrać tyle, ile się da. Putin już w Syrii pokazał, że na arenie międzynarodowej jest twardym graczem i trzeba się z nim liczyć. Wówczas lekcja polityki skierowana była do USA. Obecne działania Rosji będą zmierzać do "postawienia się" Wspólnocie, a w pierwszej kolejności Putin zapewne zażąda zniesienia nałożonych na Rosję sankcji.

źródło: forsal.pl #Władimir Putin