Słoneczna Italia. Starożytne ruiny, zabytki i sztuka, śródziemnomorski klimat, sztuka oraz słynne dolce vita przegrywają z obawami turystów z północnej Europy, którzy do tej pory przejeżdżali wypoczywać na Półwysep Apeniński. Jest to istotny problem biorąc pod uwagę, że branża turystyczna stanowi 10% PKB Włoch. Pomimo podpisania przez Unię Europejską porozumienia z Ankarą, napływ uchodźców się nie zmniejszył. Zmienił się jedynie szlak ich podróży – trasę przez Grecję i Bałkany zastąpiła droga przez Włochy.

Turystyka pod karabinem

Zwiedzanie Włoch przestaje być czynnością przyjemną, a zarazem bezpieczną. Po tym jak Austria zaczęła wznosić blokady na Przełęczy Brenner i powróciły kontrole na granicy austriacko-włoskiej, podróżowanie przez granice znacząco wydłużyło się i nie jest tak łatwe, jak przyzwyczaiła do tego Europejczyków strefa Schengen.

Reklamy
Reklamy

Sytuacji nie poprawiają protesty aktywistów pro imigranckich, domagających się otwarcia granic dla uchodźców. Ostatnio taki protest miał miejsce w włoskim mieście Ventimiglia.

 

Przekroczenie niespokojnej granicy, nie stanowi też końca utrudnień czekających na turystów. Ze względu na istniejące zagrożenie terrorystyczne w miejscach gdzie gromadzą się tłumy zwiedzających, takich jak Plac Świętego Piotra czy zabytkowa część Florencji, wszechobecne są uzbrojone patrole karabinierów.  Mają oni ustrzec gości przez potencjalnym zamachem terrorystycznym.

Mamma mia!

Nie lepiej jest na południu Włoch. Jak podaje NOZ, turyści nie chcą oglądać zwłok imigrantów wyrzuconych przez morze, ani takich obrazków jak w poniższym filmie:

 

Od Sycylii i Kampanii, poprzez Rzym, aż do Turynu - hotelarze domagają się wsparcia w postaci ulg podatkowych, które zrekompensują im odpływ turystów.

Reklamy

Co gorsza, występujące na Półwyspie Apenińskich w ostatnich tygodniach burze i ulewy, pogarszają tylko sytuację.

To dopiero początek

Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców pod koniec maja podał w raporcie, że tylko od stycznia do końca maja tego roku, do Włoch przez Morze Śródziemne dotarło ponad 40 000 imigrantów. Mogą oni uważać się za szczęśliwców – w przeciągu kilku ostatnich tygodniu aż 700 osób utonęło.

Europejscy politycy udają, że nie widzą jednak problemu – poza wyjątkami, takimi jak Janusz Korwin-Mikke, który w dość dosadny i kontrowersyjny sposób stwierdził ostatnio w Parlamencie Europejskim: „Europę zalewa afrykańskie szambo”. Obywatele Europy sprzeciwiający się obecnemu obrotowi spraw, prowadzącemu między innymi do islamizacji, są poddawani ostracyzmowi, tak jak niemiecki pisarz tureckiego pochodzenia, Akif Pirincçi.

Źródło: Neue Osnabrücker Zeitung, Interia.pl, Al Jazeera

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #turystyka #imigracja #kryzys uchodźczy