Na tydzień przed #referendum w sprawie wyjścia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej, zamordowano parlamentarzystkę Jo Cox, która była jednym z najbardziej aktywnych stronników pozostania Wielkiej Brytanii w strukturach Wspólnoty Europejskiej. Czy zamordowanie Jo Cox zostało zainspirowane przez służby wywiadowcze?

Zabicie polityka w celach marketingowych jest częstym motywem thrillerów politycznych

Literaci specjalizujący się w pisaniu powieści pod nagłówkiem „political fiction” często korzystają z toposu zamordowania polityka w celu wywołania publicznego nastroju żałoby, który w następstwie aktu terroru jest przenoszony mentalnie na idee reprezentowane przez zabitego polityka.

Reklamy
Reklamy

Jeśli więc odczuwamy stratę, żal, traumę, wzruszenie, wściekłość, trwogę po Jo Cox, która w sposób zdecydowany opowiadała się za uczestnictwem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, to właśnie ów nastrój „politycznej żałoby” będzie w umysłach Brytyjczyków kojarzony z ideą pozostania ich kraju we wspólnocie państw europejskich - aż do momentu medialnego zaniku tematu zabicia parlamentarzystki. Żałoba zawsze działa na korzyść zmarłego i jego poglądów.

Tydzień przed zabójstwem Jo Cox, sondaże zaczęły pokazywać przewagę zwolenników wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nad zwolennikami pozostania w niej. W ciągu kolejnych siedmiu dni, a więc na dzień przed zamordowaniem Jo Cox,  średnia różnica ze wszystkich sondaży pomiędzy walczącymi stronami osiągnęła poziom 5% na korzyść zwolenników opuszczenia Unii.

Reklamy

Co więcej, matematyczny wykres słupka poparcia dla Brexit zaczął przyjmować stromo wznoszącą się linię. Ze statystycznego punktu widzenia, 15 czerwca wynik referendum był już przesądzony. Zabójstwo Jo Cox w dniu 16 czerwca zatrzymało tsunami poparcia dla Brexit. Wysoka fala zaczęła opadać. 20 czerwca sondaże znowu pokazały remis. Czy więc zabójstwo Jo Cox zostało na zimno przygotowane przez zwolenników pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej? A może odwrotnie – zabójstwo parlamentarzystki zostało zainspirowane przez rosyjski wywiad?

Ewentualny scenariusz medialny

Finansowane przez Rosję portale internetowe, mogą na kilka dni przed referendum zacząć upowszechniać taki oto przekaz: Zwolennicy pozostania Wielkiej Brytanii w Unii celowo zainspirowali zabójstwo Jo Cox, aby zrzucić odpowiedzialność za ten akt terroru na zwolenników Brexit.

W świetle powyższego scenariusza, ofiarami przemocy stają się polityczni przeciwnicy Jo Cox. Jeśli brytyjska publika kupi tego rodzaju opowieść, iż zwolennicy Brexit zabili Jo Cox, aby winę zwalić na przeciwników, to sondażowe słupki poparcia dla Brexit na dwa dni przed referendum mają znowu szansę poszybować do nieba.

Reklamy

Proces rozpadu Unii jest korzystny dla Rosji

Ewentualne wyjście Zjednoczonego Królestwa z Unii będzie pierwszą fazą procesu jej dezintegracji, w wyniku którego państwo Putina stanie się najpotężniejszym graczem geopolitycznym w Europie. Opuszczenie Unii przez Brytyjczyków, ośmieli Niemców do głosowania jesienią na nacjonalistyczne partie. Dojdzie do sojuszu Niemiec z Rosją, który pozwoli Putinowi bezkarnie anektować kraje dawnego Układu Warszawskiego. NATO bez zjednoczonej Europy nie będzie miało żadnych logistycznych narzędzi, aby skutecznie bronić swojej wschodniej flanki.

Psychopatę jest łatwo popchnąć do szaleńczego czynu. Szpiedzy umieją takie zadania realizować. Przykład Litwinienki pokazuje, że rosyjska agentura ma się dobrze na brytyjskich wyspach. Czy więc Jo Cox została zabita przez szaleńca dla zrealizowania medialnej strategii uczynienia zwolenników Brexit ofiarami „podłego i przebiegłego” planu przeciwników wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii? Czy rosyjscy szpiedzy są aż tak wyrafinowani, aby zrealizować  misterny zamysł polityczny, dorównujący pomysłom Iana Fleminga, autora powieści z Jamesem Bondem w roli głównej?

Źródło: ig.ft.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Unia Europejska #Wielka Brytania