Sadyk Chan (Sadiq Khan) to nowy lord major Londynu. Jeśli uda mu się pozyskać zwolenników Partii Pracy i wyborców, których większość pochodzi spoza Europy, mogą spełnić się prognozy upatrujące w nim przyszłego premiera. Wygrał wybory wbrew tzw. brudnej kampanii swego przeciwnika, pochodzącego ze środowiska wielkiej finansjery żydowsko-protestanckiej (patrz opis galerii zdjęć), zarzucającej temu Pakistańczykowi powiązania z islamizmem. Krótko BBC:

Osoby znające dobrze angielski powinny jednak wysłuchać również tej postaci; wygląda jak John Lennon, ale mówi zupełnie inaczej niż Yoko Ono. To młody Anglik, który wyjechał na stałe do USA, bo nie mógł dłużej wytrzymać.

Reklamy
Reklamy

Czego? Ano tego, że Europa utraciła swoją prawdziwą tożsamość, pogrążyła się w biurokracji i zbójeckich podatkach, zniszczyła swoje autentyczne wartości, wycofała chrześcijaństwo z życia publicznego, nie daje dość pracy i perspektyw młodym. Słuchajcie uważnie:

Umiarkowany muzułmanin, zwolennik socjalizmu na wzór Nasera

Oto jak łagodnie przemawiał Chan – aż część publiczności, nosząca hidżab, zaczęła demonstracyjnie wychodzić z sali:

Na powyższym filmie jego twórcy wyraźnie zaznaczyli gdzie i kiedy powiewają flagi bezlitosnego odwetu Mahometa na wrogach Posłańca Allacha. To jeszcze nie Państwo Islamskie. To tylko Arabia Saudyjska i Turcja Erdogana. Jednak Chan przemawiał łagodnie, mówiąc o Proroku, który został posłany nie po to, aby świat został przez niego potępiony, ale zbawiony. Zupełnie jak Jezus, który tylko raz sięgnął po gruby kij, aby porachować kości swoim bliźnim.

Reklamy

Kto chce niech wierzy.

Filozofia polityczna Sadyka Chana to: „współczucie, siła, sprawiedliwość”. O współczuciu już była mowa, a na płaszczyźnie politycznej oznacza to, że zamiast prób wysadzenia w powietrze i wystrzelania społeczeństwa „niewiernych” należy stopniowo je przekształcać. W tym procesie przyda się wewnętrzna samodyscyplina. Nie wolno dać się wyprowadzić z równowagi ani ulec pokusie wkroczenia na drogę lekkomyślnego zadawania ran i śmierci sobie i innym. Na tym będzie polegać siła. Również na wytrwałym i skutecznym kroczeniu poprzez istniejące instytucje. Do czasu aż będzie można demokratycznie przejąć władzę i ustanowić nowe prawa. Prawa sprawiedliwe, zgodne z Koranem wykładanym stale na lewo. Np. jedna rodzina nie będzie mogła mieć dwóch wygodnych mieszkań, podczas gdy inna, liczniejsza gnieździ się w starym budownictwie. Itd. itp.

Piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami

Reagan kazał uzbroić wojujących islamistów przeciw Związkowi Radzieckiemu i pomóc im dostać się do Afganistanu.

Reklamy

Ze wszystkiego co mówił i robił wynika, że wierzył w powstanie na gruzach radzieckiego komunizmu nowego, lepszego świata. Społeczeństwa opartego na porządku wolności i podziale dóbr stosownie do wkładu pracy. W tym nowym, lepszym świecie wojujący muzułmanie zostaliby szybko zintegrowani. #Islam byłby tylko jednym ze sposobów wiary w tego samego, miłosiernego Stwórcę.

Obecnie nie trzeba nikomu rozumnemu specjalnie udowadniać, że pomylił się w każdym punkcie. Dopuścił się kolejnej jankeskiej zdrady wobec kultury śródziemnomorskiej, do której rosyjskim komunistom było blisko i coraz bliżej. Kennedy poparł żądnych krwi muzułmanów przeciw Francuzom, Korsykańczykom itd., Reagan przeciw wschodnim Słowianom.

To, co robi teraz papież razem z Obamą, Merkel, a w sumie to i razem z premierem Cameronem, doprowadzi już nie do skutków fatalnych, ale katastrofalnych. Nie jest błędem szukanie jakiegoś porozumienia z umiarkowanymi muzułmanami. Błędem jest brak całościowej, skutecznej odpowiedzi na islamizację Europy i bezustanne nasilanie się islamistyczmego szaleństwa. To musi być odpowiedź udzielona cum Romulo manu czyli żelazną pięścią przerażającej, niezwyciężonej machiny wojennej, miażdżącej każdy opór. Z silnymi terrorystami za plecami również tacy jak Sadyk Chan nie zdołają pozostać względnie umiarkowani. Ze wszystkich przywódców państw europejskich rozumieją coś z tego tylko Putin, Orban i Zeman. #Wyspy Brytyjskie