Europie grozi islamizacja i totalitarny reżim z muzułmanami za sterami. Tak uważa pisarz algierskiego pochodzenia, Boualem Sansal, który w rozmowie z niemieckim tygodnikiem "Welt am Sonntag" mówił o swojej najnowszej książce "2084. Koniec świata". 

Ponura wizja przyszłości 

Autor w swojej książce kreśli niezwykle pesymistyczny obraz Europy za kilkadziesiąt lat, w której to władzę totalną przejęli radykalni muzułmanie. Co gorsza, Sansal twierdzi, że dla Zachodu jest już zwyczajnie za późno by obrać inny kurs i ustrzec się przed katastrofą. "Trzeba spojrzeć faktom w oczy. Listopadowe zamachy w Paryżu i Brukseli to dopiero początek. Sam jestem muzułmaninem, choć niewierzącym, i boję się islamistów. Oni wiedzą, że nie są w stanie pokonać Zachodu militarnie.

Reklamy
Reklamy

Nie udało im się to nawet w przypadku słabych państw arabskich. Chcą więc doprowadzić Zachód do tego, by sam się zniszczył. Chcą podzielić zachodnie społeczeństwa, je zdestabilizować. Jeśli im się to uda, to społeczeństwa te się rozpadną" - twierdzi algierski pisarz w rozmowie z „Wams”. Jego zdaniem nie chodzi tylko o zepchnięcie chrześcijańskiej cywilizacji na margines, lecz o zastąpienie ludności chrześcijańskiej muzułmańską. 

Ostra krytyka

"To ma być rodzaj fuzji. Francja się już islamizuje. Obserwuję upadek naszej cywilizacji z wielkim smutkiem, nawet jeśli jej ekscesy nam szkodzą. Niemcy są tacy naiwni. Po pierwsze uważają, że problem politycznego islamu istnieje wszędzie tylko nie u nich. Po drugie są zbyt tolerancyjni. Gdy rząd Algierii przepędził islamistów z kraju, pojechali do Niemiec i poprosili tam o azyl polityczny.

Reklamy

I oczywiście go otrzymali" - kontynuuje pisarz, nie szczędząc krytycznych słów pod adresem zbyt tolerancyjnych europejskich rządów.

Na koniec Sansal mówi o zaniknięciu wartości europejskich oraz słabości kultury Zachodu wobec zdecydowanych poczynań islamistów: "Nie ma żadnej przyszłości. Nie lubię islamu. Jest groźny. Rozsadzi nasze społeczeństwa, rozsadzi Europę. Islamiści dzielnie walczą o to, w co wierzą. Jeśli o nas chodzi muszę powiedzieć, że nie ma absolutnie nic, co by nas napędzało. My w nic nie wierzymy. Kiedyś umieralibyśmy za wolność, dziś to już tylko puste słowo. Po zamachach na Charlie Hebdo widzieliśmy do czego Europejczycy są zdolni: do bezsensownego, kolektywnego płaczu. Z tym biednym Hollandem na czele, który nie potrafiłby muchy skrzywdzić".

Tolerancja narzędziem islamizacji

Wszystko wskazuje na to, że Sansal ma bardzo wiele racji a jego śmiałe, politycznie niepoprawne tezy znajdują potwierdzenie w rzeczywistości. Dobrym przykładem może być głośna ostatnimi czasy sprawa nakazu wyniesienia krzyży z jednego z luterańskich kościołów w Szwecji. Co prawda jest to zaledwie jeden z wielu incydentów, ale bardzo dobrze obrazuje aktualną politykę multikulturalizmu, prowadzoną przez Unię Europejską oraz większość podporządkowanych jej zachodnich rządów.

Reklamy

źródło: wpolityce.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Islam #imigracja #kryzys uchodźczy