Morderca, który w 2011 r. z zimną krwią pozbawił życia 77 osób, został skazany na 21 lat pozbawienia wolności. Zgodnie z norweskim prawem, Breivik może wyjść na wolność wcześniej lub nigdy. Wszystko zależy od tego, czy będzie on gotów na “powrót do społeczeństwa” oraz - jak dalece postępy jego resocjalizacji wyeliminują niebezpieczeństwo “dokonania ponownego przestępstwa”.

Breivik skargi pisze

Sprawca masakry, ultraprawicowy neonazista Anders Breivik został osadzony w luksusowej celi, wyposażonej między innymi w telewizor i komputer do osobistego użytku (bez dostępu do internetu). Ma do dyspozycji trzy pomieszczenia, w których na przykład może sobie samodzielnie przygotować posiłki lub wyprać odzież.

Reklamy
Reklamy

Breivik jednak stale się na coś skarży. Kiedyś napisał aż 27-stronicowy list do naczelnika więzienia.

Okresowo domagał się zmian i ustępstw, ponieważ jego zdaniem jest on przetrzymywany w nieludzkich warunkach. Musi np. prosić strażnika o wyłączenie telewizora lub twierdzi, że jest zbyt często zakuwany w kajdany albo - że kontrolowanie jego korespondencji narusza prawa człowieka. Czuje się poniżony z powodu podawania mu zbyt zimnej kawy (chciałby dostać termos) i niewielkich porcji masła albo niesmacznych posiłków. Żądał też kontaktów z innymi osadzonymi, wymiany konsoli na nowszy model i dostępu do gier dla dorosłych, wyższego kieszonkowego (dostaje ok. 140 zł) oraz swobody korespondencji ze swoimi sympatykami (ma zamiar założyć partię). W 2014 r. groził nawet strajkiem głodowym.

W związku z tym, że służby więzienne jego zdaniem wciąż nie dostrzegają i nie likwidują więziennego bezprawia, a on sam nadal jest traktowany gorzej niż zwierzę, Breivik pozwał państwo norweskie do sądu.

Reklamy

Sąd uznał zasadność skargi mordercy

Norweski sąd uznał, że warunki, w jakich Breivik odbywa karę (izolacja od innych więźniów) - łamią Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, której art.3 stanowi, że “nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu”. Sędzia Andenaes Sekulic mówiła, że “zakaz nieludzkiego traktowania (...) dotyczy również traktowania terrorystów i zabójców”.

Sąd był jednak łaskaw przychylić się do faktu, że kontrola korespondencji zbrodniarza jest zasadna z uwagi na dobro publiczne i konieczność zapobiegania przestępstwom.

Kryminalny celebryta

Sam proces - Breivik zdążył już wykorzystać do ponownego zaistnienia w światowych mediach. Bezkarnie pozdrawiał widzów nazistowskimi gestami, porównywał się do Nelsona Mandeli, a nawet powoływał się na Mein Kampf. I mimo tego, że jest on jednostką wielce niepożądaną, terrorystą, zbrodniarzem i mordercą, który został osadzony w więzieniu za karę - a nie dla poratowania zdrowia, sędziowie zdecydowali się orzec na jego korzyść.

Reklamy

Norwegia ma ponadto zwrócić Breivikowi koszty sądowe w kwocie ok. 150 tys. zł.

Kuriozalny wyrok prawdopodobnie uskrzydli Breivika (i jemu podobnych) oraz utwierdzi go w poczuciu wyjątkowości. Duma będzie go rozpierała, bowiem jako jedyny odważył się na tak heroiczny czyn, jakim miało być zapobieganie islamizacji Europy i mieszaniu kultur. Nieludzkie traktowanie kryminalnego celebryty, powinno zatem zaowocować przyznaniem mu odpowiednio sowitego zadośćuczynienia za szkodliwe warunki odbywania kary za to wielokrotne #morderstwo.

Prawnicy reprezentujący Norwegię, zapowiedzieli złożenie odwołania.

Źródła: onet.pl, wpolityce.pl, TVP Info, polskieradio.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#sądownictwo #Terroryzm