Słowa przedstawicielki Partii Lewicy (Die Linken) to najostrzejsza wypowiedź jaka padła w pierwszych godzinach po ogłoszeniu wczoraj, o 13.00, decyzji rządu w Berlinie w sprawie wniosku tureckiego prezydenta o ukaranie satyryka, który go obraził. Opozycja parlamentarna tzn. Lewica i Zieloni jednoznacznie potępiła nadanie przez rząd federalny biegu wnioskowi Erdogana. Opozycja pozaparlamentarna: Alternatywa dla Niemiec oraz PEGIDA (Patrioci Europy Przeciw Islamizacji Zachodu) zapewne zajmie stanowisko w tej sprawie w poniedziałek.

Nie jest to jednak tylko sprawa wewnętrzna Niemiec czy też istotna wyłącznie dla stosunków niemiecko-tureckich.

Reklamy
Reklamy

W warunkach gdy istnieje ścisły sojusz turecko-saudyjski, który doprowadził do wstrzymania ofensyw wojsk syryjskich przeciw dżihadystom, Merkel gra po stronie diabelskich terrorystów. Czy w powstałej sytuacji można jeszcze liczyć na to, że prokuratura generalna nie dopatrzy się znamion przestępstwa w wierszyku o mordercy i miłośniku kóz Erdoganie? Czy sędziowie będą mieli dość odwagi, by ryzykować co najmniej totalnym uprzykrzeniem życia przez rozwścieczonych islamistów jeśli wydadzą wyrok uniewinniający?

„Podaj diabłu palec”

Kiedy uczciwi Turcy, którzy nie ulegli islamizmowi i pozostali wierni testamentowi Kemala Atatürka, wychodzą na ulice, wylatują w powietrze. W lepszym wypadku policja bije ich z całej siły, do krwi. Kiedy publicznie krytykują politykę rządu trafiają do lochu. Leje się ich krew i gorzkie łzy wstydu za własny kraj.

Reklamy

Również w obecnej sytuacji kilku z nich miało odwagę wystąpić w imieniu uczciwej części mniejszości tureckiej w Niemczech.

„Jest jeszcze jedna ważna sprawa. Chodzi tu również o stan świadomości Turków. Obaj jesteśmy Turkami i wiemy co to oznacza. Erdogan chce rozmawiać z Europą jak równy z równym, ale również uzyskać wreszcie wpływ na kształtowanie obowiązujących tu zasad: co komu wolno, a co nie. Próbował tego z Rosją i dostał z tamtej strony po mordzie jak trzeba. Tak samo należałoby teraz pokazać Turkom, którzy tu żyją: Uwaga chłopaki! Pewnych rzeczy wam nie wolno. Zamiast tego #Niemcy się ośmieszają. To jest zamach na nasze zachodnie prawa i swobody!” Sedar Somuncu – turecki satyryk, obywatel niemiecki.

(YouTube video, Serdar Somuncu klartext zu MerkelErdogan und Böhmermanns Schmähgedicht)

Podobnie wypowiedział się „polsko-żydowski pisarz” Henryk Marcin Broder, który jako dzieciak padł ofiarą stalinowskich zsyłek. Mimo, że nie jest islamofobem jest wyczulony na totalitaryzmy. Wyraził pogląd, że w przypadku nadania przez rząd federalny biegu wnioskowi Erdogana Europa zacznie stawać się zakładniczką „islamskiego faszyzmu”.

Reklamy

„Ustąpić raz takiemu człowiekowi to jak podać diabłu palec.” – ostrzegał.

Jak to wpłynie na sytuację naszego kraju?

Jeśli chodzi o same Niemcy Merkel strzeliła sobie samobójczą bramkę. Kolejne sondaże na temat preferencji wyborczych odnośnie Bundestagu wykazują rosnący spadek poparcia dla CDU i SPD, a wzrost w przypadku AfD. Ta dążność ulenie teraz wzmocnieniu. Należy się jednak obawiać, że Alternatywa dla Niemiec co prawda wejdzie do ogólnoniemieckiego parlamentu, ale rząd i tak utworzą „czarni” i „czerwoni”. W razie potrzeby przy pomocy Zielonych.

Merkel wydaje się niezatapialna, a na powierzchni utrzymuje ją Obama i eurokracja. Do jej usunięcia z fotela niemieckiego kanclerza będzie potrzebne: 1) wyjście Wielkiej Brytanii z UE, 2) wybór Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Natomiast w przypadku gdy pozostanie obecny układ tzn.: prezydent USA spod znaku multi kulti, niezachwiana władza eurokratów, proislamistyczna kanclerka – marne nasze widoki. Marne widoki na uniknięcie rozszerzenia się Państwa Islamskiego na połowę Europy. Zaś kalifat nie zatrzyma się na długo na linii Odry. Zapewne już dzisiaj należy zacząć się starać o oddolne naciski na poprawę stosunków polsko-rosyjskich. O tym jednak niebawem osobno. #Angela Merkel