Powodem afery dotyczącej prób ograniczenia wolności słowa w imię tzw. wielkiej polityki stał się mało dotąd znany poza Niemcami program satyryczny "Neo Magazin Royale". Tytuł tego programu satyry politycznej, w języku niemiecko-amerykańskim, jest nieprzetłumaczalny wprost na polski. Oznacza mniej więcej: Magazyn informacyjny donoszący o dokonaniach nowych głów koronowanych. 31 marca prowadzący ten program red. Jan Böhmermann (wym.: beemerman) zajął się najnowszymi dokonaniami niekoronowanego sułtana. Wygłosił przy tym nadzwyczaj cięty wierszyk na temat dyktatorskiego stylu rządów Erdogana. Towarzyszyły mu migawki filmowe ukazujące przykłady brutalnego łamania oporu Kurdów i świeckich Turków, sprzeciwiających się islamizacji tego kraju i dławieniu mniejszości narodowych oraz wyznaniowych.

Reklamy
Reklamy

Rozpętało się piekło

W Niemczech mieszka liczna mniejszość turecka, której spora część (niemiecki pisarz pochodzenia tureckiego Akif Pirinçci – wym. pirinczi, ocenia ją na 1/3) jest nastawiona szowinistycznie i islamistycznie. Toteż rząd w Ankarze został szybko powiadomiony o tym, że #Niemcy trzęsą się ze śmiechu przed telewizorami i komputerami nad nowym „ojcem Turków”. Erdogan natychmiast publicznie wyraził swoje oburzenie, przedstawiając to jako lżenie całego państwa i narodu tureckiego. Poskarżył się wszędzie gdzie tylko mógł, prosząc o zajęcie stanowiska nawet genseka NATO, o czym doniosła turecka telewizja, pokazując w pierwszych kadrach tego okropnego człowieka z Niemiec:

Merkel ręcznie steruje niemiecką telewizją publiczną

Bardzo szybko okazało się, co są warte oskarżenia pewnych wysoko postawionych w organach władzy UE Niemców.

Reklamy

Niemców zarzucających rządowi naszego kraju dążenie do ręcznego sterowania publicznym radiem i telewizją na mocy ustawy o Mediach Narodowych. Z domniemaniem, że nigdzie nic podobnego nie ma miejsca. Co prawda program nie został zdjęty z anteny, ani satyryk wyrzucony z telewizji, ale ... Angela Merkel publicznie go potępiła i zaraz potem zdjęto ten odcinek z teki drugiego programu (ZDF) w internecie. Również w YouTube już go nie ma. W odwet coraz to nowi niemieccy jutuberzy zamieszczają swoje utwory, w których celowo obrażają szefa państwa tureckiego

Ten starszy pan stara się zachować jakiś poziom. Nie używa wielu ostrych, niecenzuralnych słów, ale pokazuje migawki z ocenzurowanego programu. Prosi przy tym Erdogana, aby jego też pozwał do prokuratury. Młodzi artyści idą na całość, jak ten śpiewający niczym Roy Black w dawnych czasach zachodnioniemieckiego spokoju i dobrobytu. Jest to ostra jak brzytwa, melodyjna i świetnie zrymowana rapowanka:

Paragraf 103 i 104

„Kto dopuszcza się obrazy głowy obcego państwa, podlega karze więzienia do lat trzech lub karze grzywny.

Reklamy

W przypadku gdy obraza połączona jest z oszczerstwem sąd może wymierzyć karę od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.” (z Art. 103 niemieckiego kk)

„Postępowanie karne może zostać podjęte tylko w wypadku jeśli występują następujące przesłanki. Republika Federalna Niemiec utrzymuje stosunki dyplomatyczne z państwem, którego głowa została obrażona. Istnieje obowiązujący w momencie popełnienia czynu zabronionego układ o postępowaniu sądowym między Republiką Federalną a tym państwem. Państwo, którego dotyczy sprawa złożyło formalny wniosek do rządu RFN o ściganie podejrzanego, a rząd Republiki Federalnej nadał mu bieg.” (z Art. 104 niemieckiego kk)

Czy Angela Merkel każe podpisać?

Teraz do uruchomienia machiny prokuratury generalnej wystarczy jeden podpis – ministra spraw wewnętrznych, złożony w porozumieniu z kanclerzem i ministrem spraw zagranicznych. Jeśli ten podpis się pojawi Merkel będzie miała przeciw sobie koalicję niemieckiej lewicy (napiętnowany satyryk to jej człowiek) i wszystkich przeciwników islamizacji. Rzecznik rządu zapewnił, że ta decyzja zostanie podjęta w ciągu najbliższych kilku dni. Oznacza to, że szefowa rządu federalnego przyjęła wniosek do rozpatrzenia. #Angela Merkel #Wielka polityka