Białoruś jest państwem kulturowo bliskim Polsce. Nasze relacje - dziś bardzo ograniczone - mają potencjał rozwoju większy, aniżeli z pogrążoną w chaosie i niezbyt przyjazną nam Ukrainą. W kilku tekstach poświęconych aspektom gospodarki i polityki Białorusi przedstawimy drogę, jaką idzie Białoruś - blaski i cienie oraz osobliwości jej życia politycznego i gospodarczego.

Obecny model gospodarczy Białorusi to w całości dzieło Aleksandra Łukaszenki, który władzę sprawuje ponad 20 lat.

Zawiłe drogi białoruskiej państwowości

Od kilku lat Białoruś przeżywa permanentny kryzys. W celu zachowania władzy Łukaszenko lawiruje pomiędzy Rosją i Unią.

Reklamy
Reklamy

Bierze kredyty i dotacje skąd się da, przede wszystkim z Rosji. Raz po raz wybuchają afery celne i podatkowe wskutek łamania porozumień z Rosją.

Rzeczywistej przyjaźni pomiędzy Mińskiem i Moskwą nie ma. Po wojnie w Gruzji, oczekując gratyfikacji finansowej za akt miłości politycznej, Łukaszenko powiedział, że ustąpi w kwestii uznania Abchazji i Południowej Osetii.Po bezowocnych targach z Miedwiediewem o kolejne dotacje, wezwał jednak świat do ukarania Rosji. Suma wszystkich, oficjalnych i ukrytych dotacji, a także niezależnych od nich wyłudzeń wielomiliardowych kwot nie jest znana. Ostrożnie szacuje się ją na ponad 100 mld dolarów, a pomimo tego białoruską gospodarkę ogarnia kryzys gospodarczy. O jej realnym stopniu rozwoju świadczy chociażby możliwość kupienia opuszczonej wsi za 12 dolarów USA.

Reklamy

Gospodarcza stagnacja i obietnice wzrostu

W latach 2011-2015 Białoruś osiągnęła wzrost PKB o 5,9%, o czym na posiedzeniu parlamentarnej komisji ds. polityki gospodarczej powiedział pierwszy z-ca ministra gospodarki, Aleksander Zaborowskij. Planowany był znacznie wyższy wzrost, jednak ostatecznie w skali roku skończyło się na procencie z kawałkiem. Winą za ten stan rzeczy obarcza się wejście Białorusi do światowego systemu finansowego oraz światowy kryzys. Na lata 2016-2020 obiecuje się wzrost wyraźnie przekraczający średni światowy: „wzrost realnych dochodów ludności […] nie mniejszy, niż o 110%”.

Metody rodem z gospodarki socjalistycznej

Władze wskazują dziewięć źródeł wzrostu gospodarki:

- zabezpieczenie dochodowości największych przedsiębiorstw państwowych, przy jednoczesnym podwyższeniu jakości zarządzania oraz obniżeniu kosztów produkcji,

- podwyższenie dyscypliny w rozliczeniach za dostawy, wykonane prace i usługi,

- rozwój dobrze pojętej i pozytywnej konkurencji oraz pakietu zabezpieczeń antymonopolowych:

  • rozwój i dywersyfikacja eksportu,
  • racjonalne zastępowanie towarów dewizowych produkcją krajową, wzmocnienie ochrony rynku wewnętrznego (w tym poprzez udział w projektach integracyjnych w Euroazjatyckiej Strefie Gospodarczej i potencjalnie WTO),
  • przyśpieszony rozwój małego i średniego biznesu, włączenie go w programy produkcji antyimportowej, szczególnie regionalnie,
  • przyciągnięcie zagranicznego kapitału i utworzenie nowych przedsiębiorstw, otworzenie linii kredytowych w ChRL,
  • obniżka stawek procentowych na kredyty bankowe,
  • zagwarantowanie powszechnej gospodarności i efektywnego wykorzystania wszystkich rodzajów zasobów.

Rzeczywistość aż huczy.

Reklamy

Obecne średnie wynagrodzenie kierowcy to 185, a ekspedientki - ok. 135 dolarów.

Co dalej?

Ekonomiści mają na ten temat odrębne zdanie, które przedstawimy w kolejnych częściach artykułu. W tej chwili wskażemy na surrealizm, obnażony w rozmowie ekspertów - Andrieja Suzlicowa i Bogdana Bespalki z Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa. Ich krótkie podsumowanie Łukaszenki - trockista i populista.

Planowany na 2016 r. wzrost PKB jest jeszcze mniejszy, niż w minionej pięciolatce i ma wynieść 0,3%. Niezależne źródła przewidują 3-5% spadek PKB w scenariuszu bazowym, o czym będzie mowa w kolejnych częściach artykułu.

Mówi się o niezwykle trudnym roku...

Ekonomiści mimo wszystko wskazują możliwości uzyskania wzrostu gospodarczego. Jako możliwą i wartą podjęcia - uważają współpracę z Polską.

Źródła: ej.by

Kopiowanie i wykorzystywanie treści wymaga pisemnej zgody Blasting Sagl. #Europa Wschodnia #kryzys gospodarczy