Związek Zawodowy Przemysłu i Energetyki Atomowej wystąpił z ostrą krytyką decyzji Ministerstwa Energetyki i Przemysłu Węglowego Ukrainy o podwyższaniu mocy oraz "manewrowaniu" mocą ukraińskich reaktorów.

Niebezpieczne eksperymenty

W liście do premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka czytamy: "W imieniu pracowników Energoatomu, którzy są wysokokwalifikowanymi specjalistami w dziedzinie energetyki atomowej, przestrzegamy: eksperyment z używaniem ukraińskich reaktorów atomowych do wyrównywania mocy systemu energetycznego może doprowadzić do katastrofy". List (zdjęcie nr 1 galerii) podpisał przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Atomowego Walerij Matow.

W planach ukraińskiego Ministerstwa Energetyki jest wdrożenie regulacji mocy reaktorów atomowych do końca roku. Chodzi zmniejszanie mocy systemu energetycznego w godzinach nocnych, kiedy zużycie energii spada i tak samo musi zmniejszyć się dostarczana do systemu moc. Dopóki w użyciu były elektrownie opalane gazem, zmniejszenia mocy systemu dokonywano przez odłączanie ich bloków, tak jak się to robi w państwach europejskich.

Sprzeciw

Zmianom przeciwny jest przewodniczący podkomitetu ds. energetyki Rady Najwyższej Ukrainy Lew Plisiecki. Jego opinię podziela ekspert ds. energetyki atomowej Andrej Gerus, według którego zmienianie mocy reaktorów prowadzi do katastrofy:

"Manewrować [mocą – jm.] mogą u nas albo elektrownie wodne, albo energetyka cieplna. Energoatom powinien pracować równym rytmem dniem i nocą, ten system nie jest dostosowany do zmian mocy bloków energetycznych. Właściwie, elektrownie atomowe pracują cały czas z tą samą mocą właśnie ze względów bezpieczeństwa".

Jedyną pozytywną stroną obecnego eksperymentu z reaktorami jest to, że omija położone blisko granicy z Polską elektrownie jądrowe Chmielnicką i Rówieńską.

Drugie poważne zagrożenie dla ukraińskiej energetyki jądrowej

Ukraina rezygnuje z dostaw części rosyjskiego paliwa jądrowego TVEL i przechodzi na elementy paliwowe amerykańskiej firmy Westinghouse. W gospodarczo rozwiniętych Czechach trwa proces odwrotny. Po doświadczeniach z elementami paliwowymi ТВС-W elektrownia w Temelinie przechodzi na paliwo TVEL.

Dostosowanie reaktora atomowego do nowego paliwa to sprawa poważniejsza niż dostosowanie silnika BMW do instalacji gazowej Fiat. „Z paliwem, dostarczonym przez Westinghouse, były problemy. Na przykład, przy wysokiej temperaturze pracy elementy paliwowe doznawały deformacji, i systemy bezpieczeństwa reaktora zawieszały się” – mówi Wasyl Kotko, prezydent „Energetycznej Asocjacji Ukrainy”.

W latach 2012-2013 w Południowoukraińskiej Elektrowni Atomowej w Obwodzie Mikołajewskim stwierdzono poważne usterki w pracy elementów paliwowych, które „cudem tylko nie doprowadziły do katastrofy”.

W grudniu 2014 r. w największej w Europie Zaporożskiej Elektrowni Atomowej miała miejsce poważna awaria. Władze skrywały ją, dopóki w dziesięciu obwodach ludzie zostali bez elektryczności.

Skutki okazały się poważne...

W końcu przyznano, że miał miejsce wyciek materiałów radioaktywnych.

23 marca br. z powodu planowego remontu jednego oraz awarii dwóch pozostałych bloków, w tym awarii chłodzenia reaktora, zamknięta została Południowoukraińska #elektrownia atomowa.

Groźne memento dla ukraińskich elektrowni jądrowych

Wyżej wymienione to nie jedyne z awarii ukraińskich elektrowni jądrowych.

W opinii ekspertów „Zamiana elementów paliwowych, podwyższenie mocy wyeksploatowanych reaktorów do 110% i sterowanie atomowymi blokami energetycznymi z obniżeniem ich mocy do 75% może spowodować najbardziej katastroficzne następstwa”.

Skutki ewentualnej katastrofy nie ominą Europy

Czarnobyl, na sekundy przed katastrofą...

Płonący reaktor...

Ćwierć wieku później.

Autorzy listu do Jaceniuka mówią wprost: „Obniżanie i podwyższanie mocy reaktorów jądrowych kilka razy na dobę, tak jak tego chce Ministerstwo Energetyki – to przestępstwo…”.

W czasie i przy likwidacji skutków awarii w Czarnobylu zginęło kilkanaście tysięcy ludzi. Szacuje się, że dziś mogą zginąć miliony.

#Ukraina #katastrofa