W Niemczech rośnie poczucie zagrożenia w związku z zamachami w Brukseli. Wprawdzie eksperci starają się tonować nastroje i tłumaczą, że nie ma związku pomiędzy terroryzmem a falą imigracji, która zlewa Europę, ale faktem jest, że wśród przybyszów z Bliskiego Wschodu mogą znaleźć się zamachowcy. Należy pamiętać, że dwóch terrorystów, którzy w listopadzie ubiegłego roku dokonali zamachów w Paryżu, dostało się do Europy w tłumie imigrantów.

Gdzie jest ponad 140 tys. imigrantów?

Tymczasem wyszło na jaw, że niemieckie służby nie mogą się doliczyć co najmniej 142 tys. imigrantów spośród tych, którzy w roku ubiegłym przekroczyli granicę RFN.

Reklamy
Reklamy

Urzędnicy imigracyjni, pytani o tę kwestię bezradnie rozkładają ręce i snują domysły na temat tego, gdzie mogli zniknąć przybysze. Przypuszcza się, że część z nich wyjechała do innych państw, np. do Szwecji, a część zamieszkała ze swoimi rodzinami, które już wcześniej osiedliły się w Niemczech. Nie zmienia to faktu, że urzędnicy nie wiedzą, kim są zaginieni imigranci i czy nie ma wśród nich dżihadystów, wysłanych do Europy przez tzw. Państwo Islamskie.

Czy w Niemczech dojdzie do zamachów?

Na razie w Niemczech nie doszło do ataków terrorystycznych, na miarę tych, których świadkami stały się Madryt, Londyn, Paryż, a ostatnio – #Bruksela. Nie oznacza to jednak, że nie było prób przeprowadzenia takich ataków. Np. w 2006 roku w jednym z pociągów w Kolonii znaleziono dwie bomby ukryte w bagażu.

Reklamy

Ładunki nie eksplodowały jedynie wskutek nieudolności islamskich terrorystów, którzy źle je skonstruowali. Oprócz tego, niemieckim służbom udało się udaremnić kilka zamachów, będących we wczesnym stadium przygotowania.

„Nie ma mowy o zmianie kursu wobec imigrantów”

Zamachy w Brukseli nie doprowadzą do zmiany niemieckiej polityki imigracyjnej. Eckhard Jesse, niemiecki politolog, cytowany przez dziennik „Rzeczpospolita” potwierdził, że „nie ma mowy o jakiejś drastycznej zmianie kursu kanclerz Angeli Merkel wobec imigrantów”. W Niemczech są jednak politycy, którzy dostrzegają zagrożenia związane z imigracją, np. działacze bawarskiej CSU. Ci ostatni wskazują, że wprowadzenie ruchu bezwizowego z Turcją (ma to nastąpić za kilka miesięcy) doprowadzi do przeniesienia konfliktu turecko-kurdyjskiego na terytorium RFN.

źródło: wp.pl #Niemcy #imigracja