#Dania w odróżnieniu od pozostałych krajów skandynawskich, nie była w ostatnich latach bezkrytycznie otwarta na przyjmowanie imigrantów. Już w zeszłym roku Duńczycy przestali tolerować przemarsz imigrantów na północ, do Szwecji, a następnie wprowadzili kontrole na granicach i wybudowali ogrodzenie na granicy Danii ze Szwecją. Premier Danii Lars Løkke Rasmussen wycofał się również z przyjęcia tysiąca imigrantów w ramach ich rozdziału pomiędzy poszczególne kraje UE. Ponadto zostały zmniejszone zasiłki socjalne dla azylantów, a także wprowadzono przymus oddania majątku, którego wartość przekraczałaby 10 000 koron, z wyjątkiem rzeczy o wartości sentymentalnej np.

Reklamy
Reklamy

obrączek czy telefonów komórkowych. Wykupiono też reklamy w czterech libańskich dziennikach, informujące o zaostrzeniu przepisów azylowych. Działania resortu ds. imigracji, integracji i mieszkalnictwa, na którego czele stoi Inger Støjberg, przyniosły efekty: 

Uchodźcom jest zimno

Duńskie społeczeństwo jest podzielone w ocenie sytuacji. W zeszłą sobotę (27.02) oprócz manifestacji duńskiej PEGIDY, w centrum Kopenhagi odbyła się manifestacja środowisk proimigranckich. Demonstranci zebrali się w Europa-Huset (dom europejski), gdzie znajduje się biuro informacyjne Parlamentu Europejskiego. Na budynku przy Gothersgade - jednej z głównych ulic duńskiej stolicy - wywieszono transparent 'Safe passage' (bezpieczne przejście):

Jak poinformowała na portalu Facebook rzeczniczka grupy Welcome to Denmark, Line Søgaard, protest był między innymi aktem solidarności z protestującymi przeciwko polityce antyimigracyjnej w innych krajach np.

Reklamy

na Węgrzech:

W wywiadzie dla "Dagbladet" organizatorka manifestacji z ramienia grupy Welcome to Denmark, Mette Nielsen, wytłumaczyła ideę prawie nagiego protestu. W opinii grupy protest miał znaczenie dosłowne - zimą uchodźcy potrzebują ciepłej odzieży, dostosowanej do warunków klimatycznych w tej części Europy, a także alegoryczne - duńska polityka azylowa jest zimna i okrutna. Niemniej tylko kilka osób, rozebranych do samej bielizny i boso, trzymając w rękach transparent z napisem 'Uchodźcom jest nadal zimno', przeszło ulicami Kopenhagi. Reszta uczestników ubrana była odpowiednio do aury - w duńskiej stolicy w sobotę były tylko 2 stopnie Celsjusza.

Niekończąca się opowieść

Gdyby kryzys imigracyjny porównać do jakiegoś filmu, to byłaby to zapewne krzyżówka brazylijskiej telenoweli, "Niekończącej się opowieści" i czeskiego filmu zarazem. Na razie nikt nie wie, kiedy się skończy, a wszystko wskazuje na to, że nie nastąpi to rychło, zaś Europejczycy będą zakładnikami wielu niewiadomych i świadkami wydarzeń, których nie spodziewali się dotychczas - tak jak opisana powyżej manifestacja.

Reklamy

Do 2020 roku do samych tylko Niemiec przybyć ma 3,6 miliona uchodźców, a obecny już milion wywołuje napięcia społeczne, czego przykładem było głośno komentowane zatrzymanie autobusu z imigrantami w Clausnitz. Który światopogląd zwycięży? Czas pokaże...

źródło: Dagbladet, WelcomeTo Denmark, Wpolityce

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #imigracja #kryzys uchodźczy