Według agencji Associated Press tzw. Islamskie Państwo wysłało do Europy co najmniej 400 doskonale wyszkolonych bojowników, którzy mają przeprowadzać kolejne – po atakach w Paryżu i Brukseli – zamachy na naszym kontynencie. #ISIS rozmieściło terrorystów w powiązanych ze sobą komórkach, takich jak te, które stoją za zamachami we Francji i w Belgii. Przywódcy kazali dżihadystom wybierać taki czas, miejsce i sposób przeprowadzania #zamachów, by wywołać jak największy chaos.

Sieć komórek dżihadystycznych oplata Europę

Organizacja terrorystyczna pod nazwą „Państwo Islamskie” (ISIS) ponosi wprawdzie klęski w Syrii i Iraku, ale nie rezygnuje z ataków na Europę, gdzie organizuje sieć na pół autonomicznych komórek, złożonych z doskonale wyszkolonych bojowników.

Reklamy
Reklamy

Terroryści należący do takich jednostek są przeszkoleni w zakresie strategii pola bitewnego, stosowania materiałów wybuchowych oraz technik wywiadowczych i kontrwywiadowczych.

Istnienie takich komórek zostało potwierdzone przez Europejski Urząd Policji (Europol), który w swoim raporcie z końca stycznia b. r. napisał, powołując się na źródła wywiadowcze, że ISIS utworzyło specjalną jednostkę, której celem jest szkolenie bojowników mających potem przeprowadzać ataki w Europie.

Nowa strategia terrorystów         

Wynika to z nowej strategii terrorystów z ISIS. Jeszcze w 2014 r. szkolenie dżihadystów trwało zaledwie kilka tygodni, jednak obecnie wszystko się zmieniło. Stworzono specjalne jednostki treningowe, a szkolenie trwa o wiele dłużej i jest bardziej złożone. Inny wydaje się też cel, jaki stawiają sobie dżihadyści.

Reklamy

Nie chodzi już o to, żeby zabić jak najwięcej ludzi, ale o to, żeby przeprowadzić jak największą ilość zamachów i w ten sposób zmusić wroga (tj. Zachód) do zaangażowania znacznie większych sił i środków w zwalczanie terroryzmu i jego skutków. Jak łatwo się domyślić, ma to doprowadzić do jeszcze większego osłabienia Europy Zachodniej.

Aresztowanie przywódcy nie zmieniło planów zamachowców

Zmianę strategii terrorystów potwierdza praktyka. Przywódca ataków, do jakich doszło 13 listopada 2015 r. w Paryżu, twierdził, że przybył do Europy w międzynarodowej grupie 90 bojowników, którzy „rozproszyli się mniej więcej wszędzie”. Z kolei aresztowanie innego spośród sprawców paryskich ataków, Salaha Abdeslama nie zapobiegło zamachom w Belgii, do których doszło cztery dni później.

Salah Abdeslam uciekł z Paryża natychmiast po listopadowych atakach. Terrorysta wyjechał do Belgii, gdzie znalazł schronienie w stołecznej dzielnicy Molenbeek (skąd pochodzi), znanej policji jako przystań dżihadystów. Na miejscu Abdeslam natychmiast przystąpił do organizowania nowej komórki terrorystycznej, celem przeprowadzenia kolejnego zamachu, analogicznego do paryskiego. Wkrótce doszło do jego aresztowania, ale nie zmieniło to planów reszty zamachowców, którzy – choć pozbawieni przywódcy – i tak zaatakowali w Brukseli 22 marca b.r.

źródło: Associated Press #Terroryzm