Temat dyskryminacji nie jest Polakom na Wyspach obcy. Niemal codziennie w brytyjskiej prasie brukowej pojawia się szkalujący naszych rodaków artykuł, a prym w kreowaniu negatywnego wizerunku wiedzie The Daily Mail. Przyzwyczailiśmy się już zarówno do medialnej nagonki, która niemalże doprowadziła do strajku generalnego Polonii, jak i kilkukrotnych interwencji naszego ambasadora w Londynie, związanych z kolejnymi pomówieniami w środkach masowego przekazu. Jednak nikt nie przypuszczałby, że role się odwrócą i o dyskryminację oskarży Polaków rodowity Brytyjczyk.

Przepychanki na zmywaku!

Do rzekomej dyskryminacji miało dość w nowo otwartej restauracji Chiquito - sieci lokali serwującej kuchnię typu TexMex, popularnego w Stanach połączenia teksańsko-meksykańskich smaków.

Reklamy
Reklamy

Andy Smale, poszukujący od 6 miesięcy pracy Brytyjczyk, złożył swoje CV we wspomnianej knajpie. Gdy po kilku dniach wciąż nie dostał odpowiedzi, postanowił osobiście wypytać się kierowników o przyczyny odrzucenia jego kandydatury. Sam poszkodowany twierdzi, że ma wieloletnie doświadczenie w pracy na kuchni, a sama oferta nie wymagała większych kwalifikacji, w Chiquito szukano wtedy bowiem ... pomywacza! 

Kuchnia polska? Dosłownie!

Zjawiwszy się na miejscu, Andy usłyszał od pracownika restauracji, że "Polacy pracujący na kuchni nie chcą tam żadnego Anglika." Początkowo zszokowany Smale odparł, że tego typu argumentacja jest co najmniej rasistowska. Jako Brytyjczyk szukający od pół roku zatrudnienia we własnym kraju powinien mieć pierwszeństwo przed przedstawicielami innych narodowości, poza tym przecież #praca się mu należy.

Reklamy

Jednym słowem - dla mieszkańca Exeter umowa o pracę jest "prawem nie towarem!" 

Kto ma rację?

Rzecznik popularnej sieci lokali zaprzecza jakimkolwiek oskarżeniom o rasizm bądź dyskryminację. W Chiquito w Exeter rzeczywiście zatrudnieni są przedstawiciele różnych grup narodowościowych, jednak nie są oni faworyzowani w porównaniu z ich brytyjskicmi kolegami. Kierownicy lokalu potwierdzają też, że na kuchni we wspomnianym mieście pracują Polacy, jednak wraz z nimi są tam też osoby z innych krajów. Ile więc prawdy w poważnych zarzutach sfrustrowanego BrytyjczykaChiqutio bada sprawę.

źródło: mirror.co.uk

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #imigracja #Wielka Brytania