Już od pewnego czasu niemieckie media donosiły o zgrzytach pomiędzy koalicjantami z CSU i CDU, związanymi z kryzysem uchodźców. Napięcie pomiędzy Angelą Merkel a Horstem Seehoferem zaczęło rosnąć zaraz po wakacjach. Do tej pory koalicja CDU/CSU/SPD rządziła pod przywództwem Angeli Merkel od 2013 r. We wrześniu ubiegłego roku, szef CSU i premier Bawarii skrytykował politykę otwartych granic i ostrzegł, że niekontrolowany napływ uchodźców przyczyni się do wzrostu poparcia środowisk skrajnie prawicowych. Wtedy właśnie otworzono granicę Niemiec dla uchodźców koczujących na dworcu Keleti w Budapeszcie. Już w październiku Horst Seehofer postawił Merkel ultimatum, w którym zagroził "użyciem możliwych opcji", a w połowie stycznia ponowił je, dając władzom w Berlinie dwa tygodnie na zmianę polityki wobec imigrantów.

Reklamy
Reklamy

W przypadku braku reakcji, zagroził zaskarżeniem rządu przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym

Miarka się przebrała?

Jak podaje Focus, w 2015 roku do Niemiec przybył milion imigrantów, a niemieckie finanse stanęły przed wyzwaniem mocno obciążającym ich siłę. Wśród propozycji znalezienia funduszy na utrzymanie uchodźców pojawiają się, między innymi, zmniejszenie wkładu Niemiec do budżetu UE, redukcja pensji polityków i zmniejszenie subsydiów na zieloną energię i niemiecki przemysł. 

Sam Horst Seehofer drastyczne zaostrzył krytykę polityki Angeli Merkel w wywiadzie dla "Passauer Neue Presse". Powiedział on, że "obecnie nie ma ani prawa, ani porządku", oraz że Niemcy mają do czynienia z "panowaniem bezprawia". Jest to istotny sygnał, gdyż tego typu określenie padały w stosunku do dyktatur, w tym do NRD, w którym urodziła się i zaczynała karierę fizyka i polityka #Angela Merkel.

Reklamy

Seehofer zagroził, że już w marcu złoży zapowiadaną skargę do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli liczba uchodźców się nie zmniejszy. W wywiadzie padł również apel o znormalizowanie stosunków z Rosją i zniesienie sankcji gospodarczych nałożonych na ten kraj. Kanclerz Merkel pozostaje nieugięta i rozwiązanie problemu widzi z zatrzymaniem uchodźców na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej. 

Dantejskie sceny czy niemiecki ordnung?

Czy Horst Seehofer ma rację?  Na łamach Blasting News Polska informowaliśmy o twardej postawie Angeli Merkel wobec kryzysu uchodźców, pomimo płynących z całego kraju doniesień o przestępstwach czy też  o ataku na niemieckich emerytów broniących molestowanej kobiety w monachijskim metrze. Czytając opinie w sieci, można zauważyć, że zdania są podzielone. Zwolennicy przyjmowania uchodźców uważają, że jest to straszenie i wyolbrzymianie problemu, podając za przykład uratowanie przez imigranta z Pakistanu Niemca, który wpadł do Renu w Krefeld. Ich przeciwnicy mają odmienne zdanie, obawiając się o bezpieczeństwo własne i swoich rodzin, co wydaje się potwierdzać wzrost sprzedaży gazu pieprzowego i zainteresowania pozwoleniem na broń.

Reklamy

Jaka jest prawda?

źródło: focus.de, pnp.de, bankier.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #imigracja #kryzys uchodźczy