W środę 17.02.2016 roku sąd orzekł, że ostrzelanie afgańskiej wioski Nangar Khel było niesubordynacją i źle wykonanym rozkazem, a nie zbrodnią wojenną, o którą polscy żołnierze byli oskarżeni przez prokuraturę wojskową. Dzisiejszy wyrok to ewidentny koniec sprawy trwającej od 2007 roku.

Co wydarzyło się w Nangar Khel

W sierpniu 2007 roku w wyniku ostrzału moździerzowego w afgańskiej wiosce Nangar Khel zginęło 6 osób, a trzy zostały ranne. Sprawcami ostrzału byli polscy żołnierze wysłani tam w celu demonstracji siły z powodu miny-pułapki, na którą wpadł polski wóz opancerzony Rosomak. Pech chciał, że w wiosce akurat trwało wesele. 

Proces, który rozpoczęła prokuratura wojskowa, oskarżając siedmiu żołnierzy o zaatakowanie niebronionego obiektu, to pierwsza sprawa sądowa dotycząca zbrodni wojennej, jaka miała miejsce w naszym kraju po zakończeniu II wojny światowej. 

Czy to było "umyślne działanie"?

W swoim oskarżeniu prokuratura określiła czyn polskich żołnierzy jako umyślne działanie, którego efektem była zgoda na śmierć cywili.

Reklamy
Reklamy

Najwyższy z proponowanych przez prokuraturę wyroków wynosił 12 lat więzienia. Sprawa mogła mieć swój koniec już w 2011 roku, gdy Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił wszystkich żołnierzy od zarzucanych im czynów. Prokuratora postanowiła jednak apelować. Apelacja z roku 2012 uniewinniła trzech żołnierzy: dowódcę - kapitana Olgierda C. i dwóch żołnierzy w stopniu szeregowego. Pozostali czterej żołnierze pozostawali w stanie oskarżenia aż do dzisiaj.

Ponowna apelacja i wyrok sądu

Prokuratura wojskowa uparcie dążyła do oskarżenia żołnierzy o zbrodnię wojenną. Obrona natomiast wnosiła o całkowite uniewinnienie. Ostateczny wyrok zapadł 17 lutego 2016 roku. Sędzia Sądu Najwyższego Marian Buliński uniewinnił żołnierzy od zarzucanej im zbrodni wojennej. Określił ich jednak jako winnych niesubordynacji.

Reklamy

Dalsze prowadzenie procesu i następne apelacje sąd określił jako bezzasadne.

Wsparcie gen. Skrzypczaka

Oskarżeni o zbrodnię wojenną polscy żołnierzy mogli od początku liczyć na wsparcie generała Skrzypczaka. Po dzisiejszym wyroku zaapelował on do prezydenta Polski Andrzeja Dudy, by ten okazał żołnierzom akt łaski, uwalniając ich od zarzucanych im czynów. Według jego wypowiedzi, akt łaski należy się żołnierzom, a obecna władza powinna ponieść odpowiedzialność za decyzje, które ta sama formacja polityczna podejmowała w 2007 roku (wówczas również rządziło Prawo i Sprawiedliwość). Według generała, sprawa ciąży nad całym Wojskiem Polskim, gdyż żołnierze uczestniczący w misjach poza granicami kraju boją się otworzyć ogień w kierunku wroga przez możliwe oskarżenia, jakie mogą ich spotkać w ojczyźnie. 

źródło: pap.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #wojsko polskie #PiS #armia