The Francis Crick Institute otrzymał na początku lutego zgodę od The Human Fertilisation and Embryology Authority (pol. Wydział do spraw Embriologii i Ludzkiej Płodności), organu działającego bezpośrednio pod nadzorem brytyjskiego Ministerstwa Zdrowia, na rozpoczęcie kontrowersyjnego eksperymentu na ludzkich embrionach. Przedmiotem badań mają być zapłodnione komórki, które nie zostały wykorzystane w procedurze #in vitro.

Chińczycy pionierem embriologii

Modyfikacja ludzkich embrionów przez Brytyjczyków nie jest całkowicie nowatorskim przedsięwzięciem. Wcześniej tej procedury podjęli się już Chińczycy, którzy skupili się na modyfikacji genu odpowiedzialnego za zachorowalność na śmiertelną chorobę krwi.

Reklamy
Reklamy

Po publikacji wyników badań pojawiło się wiele głosów krytycznych, gdyż same rezultaty nie okazały się ani szczególnie rewolucyjne dla świata nauki, ani satysfakcjonujące dla samych badaczy.

Jednymi z negatywnie opiniujących ten eksperyment byli profesorowie z Harvardu, których zdaniem obecny postęp technologiczny nie jest na tyle zadowalający, by podjąć się eksperymentowania w tak ryzykownej, a zarazem delikatnej dziedzinie, jaką jest ludzka embriologia.

Brytyjczycy przecierają europejskie szlaki

Spoglądając na doświadczenia azjatyckich naukowców można by rzec, że ewentualne powodzenie brytyjskiego przedsięwzięcia jest co najmniej wątpliwe. Naukowcy zapewniają jednak, że wyciągnęli wnioski z przykrych doświadczeń chińskich kolegów po fachu, zresztą ich badania koncentrować się będą na zupełnie innym aspekcie embriologii.

Reklamy

Pracownicy The Francis Crick Institute skupią się bezpośrednio na zwiększeniu płodności oraz zapobieganiu poronień, które są wyjątkowo częste przy procedurze zapłodnienia in vitro. Chcą oni zwiększyć szansę na zostanie rodzicami parom korzystającym z tej metody, modyfikując DNA w niepoprawnie rozwijającym się embrionie

Etyka, etyka i jeszcze raz etyka

Jednym z pierwszych argumentów przeciw, które pojawiły się w już rozgorzałej na Wyspach debacie jest problem słownictwa. Nie mówimy tutaj o jakimś embrionie, zbitce komórek, a ludzkim istnieniu, którego materiał genetyczny będzie poddany diametralnym zmianom.

Dochodzi do tego chyba najpoważniejsze zagrożenie związane z przyszłością embriologii. Krytycy obawiają się bowiem, że tego typu eksperymenty otwierają furtkę niekontrolowanym modyfikacjom materiału genetycznego w ludzkich embrionach, co wiązać się będzie z niejako kreowaniem nowego istnienia i jak niektórzy dodają, wręcz "bawieniem się w Pana Boga". W Polsce samej procedurze in vitro mocno sprzeciwiał się doktor Chazan. Krytycznie wobec te metody "leczenia" bezpłodności wypowiadał się także polski Episkopat

 

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #nauka #Wielka Brytania