François Hollande ułaskawił w niedzielę 68-letnią ofiarę przemocy domowej, skazaną na 10 lat więzienia za zabójstwo męża. Prezydent Francji spotkał się w piątek z córkami kobiety i jej prawnikami oraz wysłuchał ich trudnej historii. Według córek skazanej, François Hollande okazał im zrozumienie. Sprawa kobiety została nagłośniona dzięki petycji, którą podpisało prawie 436 tys. osób oraz walce członków feministycznych ugrupowań, takich jak Osez le feminisme (Odważ się być feministką).

Tragiczna historia rodzinna

Mąż skazanej, którego poślubiła w wieku 17 lat po 2 latach znajomości przy sprzeciwie rodziny, znęcał się nad nią i ich dziećmi przez 47 lat.

Reklamy
Reklamy

Mowa nie tylko o przemocy fizycznej, lecz również seksualnej. Według ich córki, Fabienne, ojciec budził strach wśród ludzi. "Ludzie wiedzieli, że był wybuchowy, gwałtowny i lekceważył innych. To było dla nich przerażające. Był przystojny, imponujący, charyzmatyczny. Wiedział, jak manipulować ludźmi" - powiedziała Fabienne dla ,,Le Figaro". Małżeństwo prowadziło firmę transportową z pomocą syna, który, nie wytrzymawszy presji, powiesił się 9 września 2012 r.

Zabójstwo i proces

To właśnie dzień po tej tragedii kobieta zastrzeliła męża. Zadzwoniła na policję i przyznała się do winy. Podczas procesu jej prawniczka ubiegała się o przesunięcie ,,granic samoobrony" w przypadku przemocy, apelacja została jednak odrzucona, ponieważ w prawie francuskim działanie musi być proporcjonalne i stanowić bezpośrednią odpowiedź na agresję.

Reklamy

Z racji, że życie Jacqueline Sauvage nie było bezpośrednio zagrożone w momencie zabójstwa, zapadł wyrok. Dzięki tak zwanemu częściowemu ułaskawieniu kobieta będzie mogła wyjść na zwolnienie warunkowe w połowie kwietnia, a nie jak przewidziano -  po upływie 2 lat i 4 miesięcy. Jest to drugi znany przypadek aktu łaski w karierze Françoisa Hollande'a. Pierwszym objął Philippe'a El Shennawy'iego, który po 38 latach więzienia za napady i rabunki wyszedł na wolność.

Sprawa ułaskawienia budzi kontrowersje wśród przeciwników, którzy uważają tę decyzję za ,,zezwolenie na zabijanie". Sprowokowała ona również polemikę wokół pytania: gdzie byli sąsiedzi? Dlaczego nikt nie zareagował przez 47 lat?

źródło: madame.lefigaro.fr

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#sądownictwo #Francois Hollande #Francja