Choć hasło to zwykle kojarzy się z niedokarmianiem kaczek w parku lub kotów na osiedlu, to wspomniane wyżej zdanie padło z ust belgijskiego gubernatora Flandrii Zachodniej Carla Decaluwé, dla którego zagrożenie wydarzeniami, które miały miejsce w Calais jest więcej niż prawdopodobne. Wydał on odezwę do osób samodzielnie pomagających, by nie dostarczać żywności do obozów dla migrantów.

Gubernator nie chce u siebie 'dżungli'

W odezwie radiowej do mieszkańców portowej wsi Zeebruge, gubernator Flandrii Zachodniej powiedział, że nie jest zainteresowany oglądaniem podobnej „dżungli” w swoich miastach. Dodał, że dostarczanie migrantom jedzenia może wywołać u nich fałszywe przekonanie, że warunki mogą być tutaj lepsze niż tam, gdzie obecnie przebywają.

Reklamy
Reklamy

Wypowiedź gubernatora spotkała się z odpowiedzią belgijskiej gazety Het Laatste Nieuws, która wyśmiała jego uwagi. Gazeta zauważyła, że jego odezwa jest bez sensu, a wolontariusze zapewnili do tej pory gorące posiłki co najmniej 35 osobom.

W kontekście tego, co w ostatnim czasie działo się w Calais, wypowiedź Carla Decaluwé nie jest pozbawiona sensu i podstaw. Wszędzie tam, gdzie pojawiają się obozy migrantów, wzrasta poziom przestępczości, przemocy, narkomanii i przestępstw na tle seksualnym. Ponadto niesienie pomocy imigrantom poprzez dostarczanie im jedzenia, sprzyja powiększaniu się ich liczby na danym terenie.

Zeebruge jak drugie Calais?

Zeebruge oferuje linie promowe do Wielkiej Brytanii. Istnieje więc ryzyko, że migranci mogą ocenić miejscowość jako idealne miejsce, by kontynuować swą podróż do Wielkiej Brytanii.

Reklamy

Choć w Zeebruge imigrantów jest obecnie jak na lekarstwo, to może się przekształcić w nowe Calais. W tej sprawie wypowiedział się również belgijski Minister Spraw Wewnętrznych Jan Jambon, który zapowiedział, że nie będzie tolerancji dla obozów namiotowych imigrantów w pobliżu Zeebruge.

Głos w dyskusji zabrała także organizacja pozarządowa „Koordynacja Inicjatyw dla Uchodźców i Cudzoziemców (CIRE). Według przedstawicieli CIRE, imigranci nie chcą powtórki z Calais. Powtarzają oni za grupą „Bez Granic”, że najlepszym sposobem na zapobiegnięcie kryzysowej sytuacji jest umożliwienie migrantom bezpiecznej i legalnej podróży między Francją, Belgią i Wielką Brytanią.

Co ciekawe, organizacje wspierające migrantów czy też tzw. „uchodźców”, nie interesują się tym, kto ma zapewnić i opłacić migrantom mieszkania.

źródło: breitbart.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #imigracja #kryzys uchodźczy