Kolejny europejski kraj sprzeciwia się Niemcom w sprawie przyjmowania gigantycznych ilości uchodźców. Tym razem to premier Francji, Manuel Valls jasno powiedział, że jego kraj nie zgodzi się na proponowany przez Angelę Merkel pomysł dotyczący imigrantów.

Francja się wycofuje

Pomimo upływu kolejnych miesięcy, państwa Unii Europejskiej nadal nie wymyśliły żadnego rozwiązania dotyczącego ogromnego napływu ludności do Europy z państw Bliskiego wschodu i Afryki. Powszechnie wiadomo, że celem zdecydowanej większości uchodźców są #Niemcy. Kanclerz Merkel doskonale wie, że konieczne jest rozlokowanie przybywającej ludności. Stąd zaproponowany pomysł systemu stałych kwot przy rozdzielaniu uchodźców.

Reklamy
Reklamy

Sam pomysł nie został przyjęty ciepło przez wszystkie państwa UE. Teraz okazuje się, że nawet tak liczny kraj, jak Francja nie zastosuje się do jego założeń. Sytuacja ta konfliktuje Paryż z Berlinem i może być początkiem końca współpracy tych dwóch europejskich mocarstw. Premier Valls następująco odniósł się do tej sytuacji: "Francja wywiąże się z obietnicy przyjęcia 30 ze 160 tysięcy uchodźców, których państwa unijne zgodziły się między siebie rozdzielić, lecz nie zaakceptuje dodatkowych kwot. Nie przyjmiemy więcej uchodźców". Valls dodał też, że w ubiegłym roku Francja otrzymała około 80 tysięcy wniosków o przyznanie azylu. Warto dodać, że Francja mierzy się cały czas z wysokim bezrobociem oraz problemem ze strony zagrożenia terrorystycznego. Dla Angeli Merkel to wyjątkowo trudna sytuacja.

Reklamy

Kanclerz Niemiec jest krytykowana niemalże z każdej strony za swoje decyzje w ostatnich miesiącach.

Kryzys uchodźczy gwoździem do trumny Merkel?

Na przyszły tydzień zaplanowano specjalny szczyt w UE dotyczący problemu uchodźców. Pewne jest, że to właśnie na nim premier Valls skonfrontuje swoje stanowisko z propozycją kanclerz Merkel. Ta z kolei cały czas próbuje przekonywać unijnych partnerów do realizacji swojego pomysłu. Należy wspomnieć o tym, że blisko 2.5 miliona uchodźców dotychczas przyjęła Turcja, która wielokrotnie została namawiana do udziału w planie powstrzymania fali napływającej z Syrii i innych państw rejonu. Niezależnie od wyniku rozmów pewne jest to, że ostatnie miesiące pokazały znaczne słabości w funkcjonowaniu Unii. Niemcy, które mają najwięcej do powiedzenia w Europie, przyjęły już ponad milion uchodźców do siebie, co szybko poskutkowało problemami. Najgłośniejsza była sprawa z Kolonii, gdzie w sylwestrową noc blisko stu mężczyzn o wyglądzie typowym dla muzułmanów napastowało i dręczyło niemieckie kobiety na placu przed dworcem głównym.

Reklamy

Niemieckie media nie nagłaśniały tej sprawy. Ludność niemiecka jest coraz bardziej zaniepokojona sytuacją. Partia Angeli Merkel, CDU zanotowała zdecydowany spadek w sondażach. O tym, czy polityka kanclerz sprawdziła się w Niemczech, dużo powiedzą marcowe wybory do Parlamentów Krajowych, gdzie partia rządząca może stracić spore wpływy.

Źródło: rmf24.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.