Trwający kryzys imigracyjny i związane z nim wydarzenia dość szybko zastąpiły temat zamachów w Paryżu, które wstrząsnęły całą Europą. Z pierwszych stron gazet - zwłaszcza tych niezależnych - można się dowiedzieć, że media tuszują przypadki molestowania dzieci przez imigrantów, jak miało to miejsce w jednym z gimnazjów w austriackim Salzburgu, czy też dostrzec realną autocenzurę w kwestii przestępstw popełnianych przez uchodźców, wymuszoną przez środki masowego przekazu oraz władze w Niemczech. Pisaliśmy szerzej o tym zagadnieniu na łamach serwisu Blasting News Polska, relacjonując wypowiedzieć niemieckiego kryminologa Christiana Pfeiffera. Oburzone tymi zjawiskami społeczeństwo Starego Kontynentu zapomniało, iż wraz z tłumem uchodźców mogą przemieszczać się terroryści, a także, że idea multikulti nie sprawdza się w realnej rzeczywistości.

Reklamy
Reklamy

Kolejnym faktem potwierdzającym obraz zagrożeń, na jakie narażone są kraje Unii Europejskiej, jest artykuł, który zagościł dziś na pierwszych stronach brytyjskich gazet.

Piloci terrorystami ISIS?

Brytyjskie media donoszą, że tylko dzięki czujności sił lotniczych Wielkiej Brytanii RAF (Royal Air Force) oraz wytężonej pracy kryptografów z Government Communications Headquarters (Centrala Łączności Rządowej) udało się uniknąć masowych zamachów terrorystycznych w czterech brytyjskich miastach. Na celowniku Państwa Islamskiego znalazł się bowiem stołeczny Londyn, ośrodek przemysłowy Brighton, portowe Ipswich oraz słynne uzdrowisko Bath. Ataki planowane były na 14 listopada 2015 roku, dzień po zamachach w Paryżu. Cała sprawa jednak wypłynęła dopiero dzisiaj - 24 stycznia. Za sprawą czujności brytyjskich służb zatrzymano dwóch cywilnych pilotów, którzy mieli przeszmuglować z Bliskiego Wschodu materiały wybuchowebroń chemiczną.

Reklamy

Częstotliwość mayday

Piloci powiązani z Państwem Islamskim często wykonywali loty z lotniska Schiphol w Amsterdamie do krajów położonych na Bliskim Wschodzie. Zostali namierzeni, ponieważ do komunikacji używali częstotliwości ratunkowej mayday, odpowiednika sygnału SOS. Sprawa zaintrygowała brytyjskie służby specjalne, ponieważ nie dość, że notorycznie naruszano tę częstotliwość ratunkową, to na dodatek piloci posługiwali się kodem opartym o muzykę pop. 

Brytyjski MON nie komentuje sprawy. Nie mniej na Wyspach Brytyjskich nadal obowiązuje krytyczny poziom zagrożenia terrorystycznego. Jego wynikiem jest wojskowa Operacja Temperer, mająca chronić kluczowe obiekty państwowe, a także wspomagać policję w sytuacjach kryzysowych

Jako konkluzję niedzielne gazety podają słowa premiera Francji Manuela Vallsa po paryskich zamachach, który wiąże kryzys imigracyjny ze wzrostem ryzyka terrorystycznego w Unii Europejskiej. W jego opinii zagrożenie to należy zwalczać wszystkimi możliwymi środkami.

źródło: The Mirror, Pamela Geller, The Bath Chronicle

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Terroryzm #ISIS #Wielka Brytania