Propozycje seksualne czy po prostu przyjazne gesty? Norwegia oferuje azylantom kursy, w jaki sposób interpretować obyczaje w kraju, który może wydawać się im zaskakująco liberalny. Wszystko po to, by zapobiegać przemocy wobec kobiet.

Problem przemocy seksualnej wśród imigrantów

Debata na temat integracji została zakłócona po tym, jak w Sylwestra ponad 100 kobiet zostało napadniętych i molestowanych przez grupę, której większość stanowili imigranci. Pytanie brzmi - jak zintegrować mężczyzn, pochodzących z patriarchalnych społeczeństw ze społecznością europejską, gdzie kobiety są bardziej wyemancypowane.

"Naszym celem jest pomoc azylantom w odkrywaniu norweskiej kultury" - wyjaśnia Linda Hagen z Hero, prywatnej firmy, która obsługuje 40% ośrodków dla osób, ubiegających się o azyl.

Reklamy
Reklamy

"Nie ma jednego kodu kulturowego, który by określał co jest dobrym, a co złym zachowaniem, ponieważ mamy wolne społeczeństwo" - powiedziała - "Musi być tolerancja dla zachowań, które według niektórych religii czy tradycji mogą być niemoralne".

Kurs o szacunku dla kobiet

Po falach gwałtów, które miały miejsce w południowo-zachodnim mieście Stavanger w latach 2009-2011, Hero wdrożyła w niektórych ośrodkach kurs dla obcokrajowców o różnicach kulturowych, dotyczących kobiet. Kurs prowadzony przez firmę Hero odnosi się do problemu przemocy seksualnej. Uczestnicy kursu poznają konkretne przykłady, które następnie są poddawane dyskusji. 

Linda Hagen relacjonuje: "To może być 18-letni facet, który mówi, że jest zaskoczony zainteresowaniem, jakie mogą mu okazać niektóre norweskie dziewczyny. On zakłada, że ona chce z nim spędzić noc.

Reklamy

Wówczas lider grupy spyta go: Kim są te dziewczyny? Gdzie je spotkałeś? Skąd wiesz, że to czego one chcą, to seks? Nie wszystkie kobiety w Norwegii są takie same".

Aby uniknąć przyklejenia etykiety gwałcicieli do imigrantów, scenariusze mogą być opierane na Norwegach. "Staramy się często odwracać role, gdyż gwałciciele zdarzają się we wszystkich grupach etnicznych" - powiedziała Hagen w wywiadzie.

Eksperyment z grupami dyskusyjnymi

"Ten program może mieć jedynie krótkoterminowy efekt, biorąc pod uwagę postawy za granicą, gdzie kobiety są uciskane" - powiedziała Hege Storhaug z fundacji Human Rights Service, działającej na rzecz lepiej funkcjonującego społeczeństwa multikulturowego. Po chwili dodała: "Aby położyć kres tego rodzaju postawom, należy najpierw ograniczyć imigrację. Trzeba skupić się na nowoprzybyłych imigrantach i drugiej generacji, by zasymilować ich z naszymi podstawowymi zasadami, wśród których znajduje się równość płci".

Podobne wypadki co w Kolonii, choć na znacznie mniejszą skalę, wydarzyły się Helsinkach i Zurychu - czyli w krajach, które otworzyły swoje drzwi dla imigrantów w znacznie mniejszym stopniu niż Niemcy. Storhaug dodaje: "Obawiam się, że problemy takie jak ten, będą miały większą intensywność w najbliższych latach".

Reklamy

Widzi ona, zwłaszcza wśród muzułmańskich imigrantów problem "bardziej seksualnego i poniżającego" spojrzenia na kobiety.

O problemie wypowiada się również Per Isdal, psycholog: "Nie sądzę, by kurs uchronił nas od spraw, które zależą w dużej mierze od struktur społecznych. Aby uniknąć napaści seksualnych, trzeba zapewnić przede wszystkim dobre warunki życia, takie jak praca, mieszkanie i walczyć z ubóstwem".

Per Isdal, wraz z fundacją Alternatywa dla Przemocy (ATV) opracował szerszy, ogólnokrajowy program "grup dyskusyjnych", który koncentruje się na zapobieganiu przemocy, w tym przemocy seksualnej. W grupach odbywają się moderowane przez pracowników fundacji dyskusje. "Pierwsze reakcje były najbardziej negatywne wśród... pracowników ośrodków dla uchodźców, którzy chcieli bronić azylantów. Martwili się, że projekt będzie stygmatyzujący dla nich". Grupy dyskusyjne okazały się jednak bardzo pomocne.

Obecnie norweskie władze imigracyjne zastanawiają się nad kontynuowaniem programu.

Źródło: thelocal.no

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#imigracja #kryzys uchodźczy