Norwegia, podobnie jak inne kraje Skandynawskie, zaczyna prowadzić politykę ograniczania liczby imigrantów i uchodźców, którzy dosłownie zalali Europę w 2015 roku. Jednym z przejawów tej polityki jest chęć odesłania kilku tysięcy z nich do krajów Unii Europejskiej.

Stanowisko norweskiego rządu

Premier Norwegii, Erna Solberg, powiedziała, że Norwegia rozpocznie odsyłanie azylantów do innych krajów w Europie.

"Musimy utrzymać to co już mamy. To nie jest tak, że osoba ubiegająca się o azyl może sobie wybrać kraj przeznaczenia. Pierwszy kraj, w którym osoba została zarejestrowana, powinien obsługiwać wszelkie jej sprawy" - powiedziała premier w wywiadzie dla norweskiej prasy.

Reklamy
Reklamy

Szef Norweskiej Dyrekcji Urzędu Imigracyjnego (UDI) zapowiedział, że około 4-5 tysięcy osób ubiegających się o azyl z ogólnej liczby 33 tysięcy, którzy przybyli do Norwegii w 2015 roku, zostanie odesłanych do innych krajów na mocy Konwencji Dublińskiej. Zgodnie z Konwencją, sprawy osób ubiegających się o azyl powinny być rozpatrywane w pierwszym kraju rejestracji danej osoby.

Choć Norwegia nie jest członkiem Unii Europejskiej, ma oddzielną umowę z Unią w kwestii tej regulacji.

Część uchodźców ma trafić na Węgry

Norwegowie chcą odesłać 860 osób, w tym 50 Syryjczyków, na #Węgry, które do tej pory zebrały sporą krytykę za sposób w jaki obchodzą się z uchodźcami i imigrantami. Norwegia złożyła oficjalny wniosek o przyjęcie tychże osób do władz węgierskich. Odpowiedź spodziewana jest pod koniec stycznia.

Reklamy

Przedstawiciele Norweskiej Organizacji na rzecz Bbiegających się o Azyl (NOAS) wyrażają zaniepokojenie o bezpieczeństwo osób, które zostaną odesłane na Węgry powołując się na austraicki raport wskazujący, że ten kraj nie jest bezpieczny dla uchodźców.

W tym tonie wypowiadała się ambasada Norwegii w Budapeszcie. Ostrzegała ona Norweskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych latem zeszłego roku, że "poziom ksenofobii na Węgrzech jest na historycznie wysokim poziomie".

Węgry nie powinny być pierwszym krajem azylu

Strona węgierska uważa, że osoby ubiegające się o azyl nie powinny być odsyłane z powrotem.

"Każdy jest zobowiązany do ubiegania się o azyl w pierwszym kraju, w którym się zjawi, ale wystarczy spojrzeć na nasze granice - Węgry nie mogą być pierwszym krajem udzielającym azylu. Uchodźcy przeszli przez tereny innych państw, zanim dotarły na Węgry" - powiedziała ambasador Węgier, Anna-Marie Siko.

Według Aftenposten, norweskiego dziennika, już zapadła decyzja, że około 400 Syryjczyków ubiegających się o azyl, w tym 88 dzieci, zostanie odesłanych do innych krajów Wspólnoty. #Unia Europejska #kryzys uchodźczy