Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w art. 8 gwarantuje prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Opierając się na tym unijnym przepisie, terroryści przebywający w brytyjskich zakładach karnych unikają deportacji do kraju pochodzenia. Jak to możliwe?

Rodziny imigranckie a sprawa polska

Kraje przyjmujące imigrantów i udzielające im oficjalnego schronienia, mają obowiązek uszanować prawo tych osób do połączenia się z rodzinami. Przyglądając się obecnej sytuacji, przyjęcie przez Polskę 8 tys. imigrantów, prawdopodobnie płci męskiej, w niedługim okresie czasu poskutkuje koniecznością zaproszenia ich wieloosobowych rodzin.

Reklamy
Reklamy

Może się zatem okazać, ze Polska będzie zobowiązana utrzymywać 30-50 tys. imigrantów. Każdej z tych rodzin będzie przysługiwało kompletnie wyposażone miejsce zamieszkania oraz wysokie świadczenia pomocowe, w tym - pieniężne, rzeczowe i usługowe. Naturalnym zjawiskiem społecznym jest wzajemne poszukiwanie się i wspieranie osób pochodzących z jednego kręgu kulturowego, religijnego lub etnicznego. Dlatego Polacy będą musieli pogodzić się z budową kolejnych meczetów i tworzeniem się całych osiedli, a wkrótce potem i dzielnic imigranckich.

Brytyjski problem powinien być dla nas przykładem

Trzeba się z uwagą pochylić nad problemem, z jakim borykają się obecnie Brytyjczycy. Otóż nie mogą oni deportować ze swojego kraju skazanych tu terrorystów. Ich adwokaci wygrywają wszystkie spory sądowe w tej sprawie, powołując się na art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka.

Reklamy

Przedstawiciele terrorystów argumentują, że deportacja ich klientów wiązałaby się z rozdzieleniem z rodzinami, a zatem - #Wielka Brytania złamałaby prawo europejskie. Nie pomagają dwustronne umowy, jakie Wielka Brytania zawarła z niektórymi krajami - na podstawie których wydalenie terrorysty z Wysp, w celu odbycia kary we własnej ojczyźnie, jest jak najbardziej legalne.

Rząd Wielkiej Brytanii planuje uchwalenie Brytyjskiej Karty Praw Człowieka, która w ewentualnych sporach dotyczących między innymi terroryzmu, miałaby mieć prymat nad Konwencją. Dodatkowo, brytyjscy sędziowie mają uzyskać możliwość orzekania z uwzględnieniem pierwszeństwa bezpieczeństwa kraju przed życiem rodzinnym oskarżonego terrorysty.

Brytyjskie zakłady karne

Wielka Brytania zaczęła się burzyć po tym, jak Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał jej zmianę lokalnych przepisów, dotyczących nieprzeprowadzania wyborów powszechnych wśród osób osadzonych w zakładach karnych (skazańcy w Wielkiej Brytanii nie biorą udziału w głosowaniach). Rząd brytyjski chce, aby to ich sędziowie orzekali w sprawach dotyczących ich kraju, a nie sędziowie ze Strasburga. Rozważana jest też możliwość przyznania brytyjskiemu Sądowi Najwyższemu uprawnienia do prowadzenia spraw przeciwko wyrokom Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Źródło: anglia.today #Unia Europejska #Terroryzm