Komisja Europejska postanowiła zareagować na prośby o pomoc, wystosowane przez władze Szwecji w związku z napływem do tego kraju nielegalnych imigrantów, głównie uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki. Pomoc ma polegać na skierowaniu 23 tysięcy uchodźców z terytorium Szwecji do innych krajów, m.in. do Polski.

W przypadku Szwecji Komisja Europejska chce zastosować te same zasady rozdziału, jak miało to miejsce przy osiedlaniu imigrantów, pochodzących z obozów we Włoszech i Grecji. Gdyby faktycznie tak się stało, Polska zobowiązana będzie do przyjęcia około 1800 spośród tych nielegalnych imigrantów, którzy znajdują się obecnie na terytorium Szwecji.

Reklamy
Reklamy

Uchodźcy z Syrii i Iraku w Polsce

Formalnie strona polska nie wysłała jeszcze w tej sprawie żadnego zaproszenia. Gdyby jednak założyć, że te 1800 uchodźców ma docelowo trafić do naszego kraju, całkowita liczba nielegalnych imigrantów, jaką Polska musiałaby przyjąć do 2017 roku, wyniosłaby blisko 8000 osób. Póki co nie wiadomo jeszcze, gdzie imigranci zostaliby ulokowani po przyjeździe do Polski. Chętnych na ich przyjęcie nie jest zbyt wielu. Urząd do Spraw Cudzoziemców organizuje aktualnie przetargi na zakwaterowanie i wyżywienie nielegalnych imigrantów, poszukując w tym celu 10 ośrodków na terenie całego kraju.

Ilość uchodźców, jaka trafić ma do Polski, ustalana była z władzami Unii Europejskiej jeszcze przez poprzedni rząd. Obecne polskie władze do przyjmowania nielegalnych imigrantów nastawione są znacznie bardziej sceptycznie. Premier Beata Szydło nie mówi uchodźcom stanowczego "nie", niemniej na każdym kroku podkreśla, że ich przyjęcie uzależnione jest od uprzedniego zapewnienia odpowiedniego stopnia bezpieczeństwa obywatelom Polski,  w tym w szczególności mieszkańcom miejscowości, do których trafić mają uchodźcy.

Reklamy

W ocenie polskich władz międzynarodowe zobowiązania, podjęte jeszcze przez rząd Ewy Kopacz, należy oczywiście respektować, jednak nie może się to odbywać kosztem obywateli.

Dominująca większość przedstawicieli rządu chciałaby, aby polska pomoc międzynarodowa w rozwiązaniu kryzysu uchodźczego sprowadzała się do wyasygnowania odpowiedniej sumy środków pieniężnych, celem zapewnienia wsparcia humanitarnego i finansowego dla imigrantów. Znacznie mniejszy entuzjazm rządzący wykazują w kwestii lokowania uchodźców w ośrodkach w Polsce. Entuzjazm ten jeszcze bardziej zmalał po listopadowych zamachach w Paryżu. Co więcej, istnieje poważne i uzasadnione niebezpieczeństwo, że wśród uchodźców na terenie Europy znajduje się znaczna liczba przedstawicieli tzw. Państwa Islamskiego, którzy mają czekać na sygnał do kolejnych ataków. A biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia, według których ISIS planuje zamachy w Europie za pomocą broni masowego rażenia (prawdopodobnie chodzi o ataki bronią biologiczną), łatwo zrozumieć niechęć Polaków do przyjmowania nielegalnych imigrantów w kraju.

Reklamy

Polacy nie chcą u siebie nielegalnych imigrantów

73% Polaków uważa, że naszego kraju nie stać na przyjmowanie uchodźców. Ciekawe tylko, czy ankietowani rzeczywiście twierdzą, że nasz kraj jest za biedny na pomoc uchodźcom, czy też w myśl poprawności politycznej nie chcą oficjalnie wypowiadać się w ten sposób, aby z ich wypowiedzi wynikała realna obawa. Nie ma co się dziwić. Polska jako kraj raczej jednolity kulturowo i etnicznie nie ma doświadczeń w przyjmowaniu większych grup osób spoza naszego kręgu kulturowego. Jedyne nauki w tym zakresie Polacy pobierają obserwując to, co się aktualnie dzieje w Niemczech czy Francji. Mamy pewne doświadczenia w przyjmowaniu uchodźców np. z Czeczenii, jednak liczba tych uchodźców nie jest specjalnie duża i - z mniejszymi czy większymi problemami - udaje się "nad nimi zapanować".

13 grudnia br. o godzinie 13.20 ulicami Krakowa ma przejść marsz przeciwko przyjmowaniu przez Polskę nielegalnych imigrantów. To chyba najlepsze podsumowanie tego, czy Polacy faktycznie chcą pomóc Szwecji tak, jak życzy sobie tego #Unia Europejska.

źródło: radiozet.pl #imigracja #kryzys uchodźczy