Nagły koniec nieskrępowanej działalności Abu Hamzy to nie byle jaka sensacja. Aresztowanie miało dramatyczny przebieg:

Przez wiele lat organy ścigania przyglądały się niemal bezczynnie wyczynom sekty salafickiej, na której czele stanął ten neofita. Od czasu do czasu przeszukiwano jakiś meczet, zakazywano działalności jakiejś salafickiej fundacji itp. Inne próby przeciwdziałania podjęły najpierw zabarwione narodowo środowiska kiboli, potem zaś Patrioci Europy. Od głośnej demonstracji Chuligani Przeciw Salafitom (HoGeSa) w Kolonii (26 X 2014} rozpoczęły się masowe wystąpienia uliczne przeciw islamizacji Niemiec. Jak dotąd ruch HoGeSa jako jedyny zdołał wyprowadzić na ulice byłych Niemiec Zachodnich po parę tysięcy ludzi.

Reklamy
Reklamy

Nie dał się też obrzucić kamieniami i wyzwiskami.

 

To drugie regularnie spotyka tam małe grupy pokojowych demonstrantów Pegidy oraz Alternatywy dla Niemiec (AfD). Ze strony państwa panowała dotąd niewłaściwie pojęta tolerancja. Salafici zupełnie jawnie agresywnie wciskali darmowe egzemplarze Koranu na ulicach, werbowali zwolenników i przygotowywali tzw. świętą wojnę. Oto jak niemal w pojedynkę Heidi Mund – luteranka dawnego, dobrego, niezłomnego wzoru, próbowała zakłócić zgromadzenie salafitów, na którym występował kolega Laua po fachu – Pierre Vogel:

Co to takiego sekta salaficka w wyznaniu sunnickim?

Salafici (od as-salaf tzn. mądrość przodków) głoszą, że obecna światowa cywilizacja, od USA po Chiny, jest beznadziejnie zepsuta, niemoralna i ściągnie na siebie gniew Wszechmogącego.

Reklamy

Trudno uznać takie przekonanie za nadzwyczaj oryginalne. Oryginalne u salafitów jest przesłanie, że ten świat można jeszcze ocalić powracając do takiego życia, jakie wiódł prorok Mahomet. Salafici pojmują to dosłownie; należy zniszczyć całą obecną cywilizację i zabić wszystkich, którzy nie uznają prawa Koranu. Oczywiście "niewiernym" podaje się na ogół mniej drastyczną wykładnię. Według niej jeśli ten beznadziejny świat nie ugnie karku przed prawem koranicznym, Stwórca zniszczy go przy pomocy katastrof naturalnych. Oto zaś przykład mniej drastycznych wniosków do jakich dochodzą salafici:

Wszystko wskazuje na to, że salafityzm stoi u podstaw Państwa Islamskiego

Nie da się inaczej wytłumaczyć tych szalonych okrucieństw, których dopuszczają się siepacze #ISIS. Prócz państwa samozwańczego kalifa państwem praktykującym podobną sunnicką ortodoksję jest tylko Arabia Saudyjska. Średnio co drugi dzień ma tam miejsce wykonanie wyroku śmierci. W tym orzeczonej za: cudzołóstwo, bluźnierstwo, bezbożność, czary i rzucanie złych uroków:

Na zdrowy rozum salafityzm i wahabityzm (religia Saudyjczyków) powinny zostać uznane za ideologie totalitarne i być zwalczane na każdym kroku przez państwo.

Reklamy

Jak to dotąd wyglądało, opisałem pokrótce wyżej.

Werbowanie do ISIS i utworzenie policji szariackiej

Sprawę Abu Adama prowadzi osobiście prokurator federalny. Zarzut numer dwa to próba utworzenia nielegalnej formacji zbrojnej na terytorium Republiki Federalnej. Dokładniej: w Düsseldorfie. Policja szariacka, rozpędzona po pewnym czasie przez policję regularną, usiłowała narzucić prawo koraniczne w zislamizowanych dzielnicach tego wielkiego miasta. "Szariaccy" likwidowali kina, knajpy, kręgielnie itd. Grozili też śmiercią księżom i zabraniali odprawiać mszę.

W co gra rząd Merkel?

Jest rzeczą aż nadto oczywistą, że kaznodzieja Abu nie robił tego wszystkiego sam. Logicznym ciągiem dalszym śledztwa przeciwko niemu powinno być rozszerzenie go na całą sektę salafitów. Następnie zaś powstałaby konieczność jej delegalizacji. Ostatecznie do śledzenia salafitów powołano już parę lat temu specjalną komórkę Urzędu Ochrony Konstytucji. Czy ekipa, głosząca bez ustanku, że #Islam jest religią pokoju zdobędzie się na niezbędną surowość? Czy też w odpowiedniej chwili ukręci się łeb sprawie, mającej być może na celu osłabienie społecznego oporu wobec wprowadzania cenzury w internecie? Abu Adam siedział już raz w więzieniu, a potem wyszedł i znów występował, strojąc się w owczą skórę.

#Niemcy