Dzisiaj w Dreźnie zorganizowano kontrdemonstrację, aby przeszkadzać ludziom Pegidy (Patrioci Europy Przeciw Islamizacji Zachodu) w... śpiewaniu kolęd. Obie strony jak zwykle oddzielała od siebie policja szturmowa. Podczas gdy pegidowcy nie rzucili nawet kwiatkiem, z przeciwnej strony posypał się grad kamieni i szklanych butelek. Na to tylko czekali narodowo zabarwieni kibole i sympatycy NPD (Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec). Zwolennicy germańskiej tradycji i ziemi tylko dla Niemców dali popalić swoim wrogom. Policja miała pełne ręce roboty, ale jakimś cudem nikt nie został poważnie ranny.

Specyficzna taktyka „postępowej ludzkości”

Nawet najbardziej bezwzględnych i twardogłowych komunistów z socjalistami, lewicowym liberałami itp.

Reklamy
Reklamy

ruchami na Zachodzie stale więcej łączyło niż dzieliło. M. in. przeświadczenie, że wszelkie ruchy odwołujące się do naturalnej wspólnoty religijnej, etnicznej i kulturowej białych ludzi to rasizm i faszyzm. Obecnie w Niemczech (i nie tylko) widać jak skrajna lewica łączy się bez problemów z umiarkowaną z powodu obawy przed ruchami na rzecz obrony tożsamości i bezpieczeństwa narodowego. W Dreźnie demonstrowali ludzie otoczeni nimbem twórców kultury, a spoza ich pleców wyszły indywidua gotowe odpowiedzieć kamieniami na kolędowanie. Tylko zdecydowane, a zarazem rozważne działania policji zapobiegły nieszczęściu.

Rosnące zdenerwowanie niemieckich stróżów prawa

Z punktu widzenia ludzi pracujących w policji w Niemczech, gdzie ta służba mundurowa rzeczywiście przykłada się do swojej pracy, sprawy zaszły za daleko.

Reklamy

Nie dość, że wpuszczono do kraju miliony ludzi, których tak zamiary jak przyszłość stoją pod znakiem zapytania, to jeszcze partie władzy eskalują przemoc. Wmawianie, że PEGIDA, która nie wybiła ani jednej szyby, to nowi hitlerowcy, ma określone skutki. Wyzwala to potencjał agresji środowisk skrajnej lewicy. Agresji, na którą jest pełne przyzwolenie prokuratury. Niewiele zmienia fakt, że od czasu do czasu korzysta z tego również element faktycznie faszyzujący. W sytuacji, gdy policja ma urwanie głowy z przynajmniej w pewnych sytuacjach nader skorymi do aktów przemocy przybyszami z Azji Przedniej, z wielkimi grupami handlarzy narkotyków itd., zmusza się ją do niepotrzebnej roboty.

Ostre słowa związku zawodowego policji

Wiceprzewodniczący jednego z dwóch głównych syndykatów stróżów prawa Jörg Radek napisał list do kanclerz Merkel. Opisał w nim sytuację panującą na granicy niemiecko-austriackiej, która wciąż jest dziurawa jak sito. Wspomina w nim o setkach tysięcy ludzi, których prawdziwej tożsamości ani celu podróży nie można sprawdzić.

Reklamy

Nie pobrano nawet ich odcisków palców. W panującej w kraju sytuacji nie można tego naprawić również w czasie ich pobytu w Niemczech.

Oficjalne, bardzo poważne ostrzeżenia Interpolu, Parlamentu Europejskiego i agencji FRONTEX

Szef agencji wspomagającej strzeżenie zewnętrznych granic UE Fabrice Leggeri zwrócił się do prasy, by przekazać dane o około stu tysiącach fałszywych paszportów syryjskich. Ostrzeżenia wywiadów kilku państw, że #ISIS posiada mnóstwo oryginalnych blankietów, potwierdziły się w wyniku wyrywkowych kontroli dokumentów uchodźców. Ma ich być co najmniej sto tysięcy. Zwolennicy kalifatu przechwycili też maszyny do drukowania dokumentów tożsamości. Obecnie politycy koalicji rządowej w Berlinie wypowiadają się na rzecz zakończenia procedury przyznawania azylu osobom posiadającym dokumenty syryjskie bez ich sprawdzania. Procedura trwa. Podobnie jak brak kontroli bagaży osób wjeżdżających do Europy. Parlament Europejski ostrzegł w spacjalnym raporcie rządy, że do UE została prawie na pewno przemycona broń chemiczna, biologiczna i radioaktywna, a co najmniej materiały do jej budowy.

 

Dochodzi do tego odkrycie kurdyjskiej armii powstańczej, która przechwyciła kilka dronów zbudowanych w Państwie Islamskim. Są to niewielkie aparaty, mogące przenosić po kilkaset gramów ładunku. Jeśli jednak będzie to np. gaz trujący rozpylony nad zatłoczonym stadionem... #Niemcy #kryzys uchodźczy