Temat uchodźców przewija się przez  najpopularniejsze media na świecie już prawie od sześciu miesięcy. Pomimo upływu czasu sytuacja jaka panuje w Europie wciąż pozostaje bez zmian, a najbardziej wpływowe na Starym Kontynencie państwa cały czas pozostają bezradne i nie potrafią poradzić sobie z tym problemem. Wiele osób twierdzi, że przyjęcie imigrantów z odległych państw może stanowić początek końca Unii Europejskiej i ciężko z tym stwierdzeniem się nie zgodzić. Okazuje się, że napływ setek tysięcy imigrantów do Europy może okazać się bardzo dochodowy dla naszych zachodnich sąsiadów - Niemców. Mowa tutaj głównie o kilku segmentach rynku, które od czasu masowej migracji przybyszów z Bliskiego Wschodu przeżywają prawdziwe ożywienie.

Reklamy
Reklamy

Wzrost produkcji o blisko 600 procent

Głównym beneficjentem zaistniałej sytuacji są firmy zajmujące się produkcją papierosów, gazu pieprzowego i pałek teleskopowych. Jak podaje organizacja WHO, prawie co drugi Syryjczyk jest nałogowym palaczem. Według przeprowadzanych badań, jedna osoba uzależniona od nikotyny zużywa rocznie blisko 1000 sztuk papierosów. Przeliczając tę kwotę na liczbę 800 tysięcy imigrantów, którzy mają trafić do Niemiec tylko w tym roku, szacuje się, że zapotrzebowanie na papierosy wzrośnie o prawie 810 mln sztuk rocznie. Przedstawione prognozy są bardzo optymistycznym znakiem dla kurczącego się w Niemczech rynku tytoniowego, który swą redukcję zarzuca wzrostowi akcyzy i akcjom informującym o negatywnych skutkach palenia. Jak twierdzą dyrektorzy firm czerpiących największe zyski, przybycie imigrantów do Niemiec jest dla nich doskonałą okazją do czerpania większych zysków i rozbudowania niezwykle opłacalnego interesu.

Reklamy

Gaz pieprzowy i pałki teleskopowe

Jak podaje niemiecki serwis Focus.de ,w ciągu ostatnich dwóch miesięcy firmy zajmujące się produkcją gazu pieprzowego odnotowały wzrost przychodów o blisko 600 proc. Wszystko przez strach naszych zachodnich sąsiadów, którzy coraz bardziej sprzeciwiają się decyzjom Angeli Merkel w sprawie uchodźców. #Niemcy twierdzą, że imigranci pragną stworzyć „państwo w państwie”, narzucając swoją kulturę i promując wartości sprzeczne z tymi, które głoszą gospodarze kraju. Przybysze z Bliskiego Wschodu uznawani są za realne zagrożenie, z którym nie może poradzić sobie nawet policja. W tej sytuacji niezwykle trafne wydaje się popularne powiedzenie: "Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze". 

źródło: focus.de, tvn24bis.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Angela Merkel #kryzys uchodźczy