We francuskim porcie Calais już od kilku dni toczą się drastyczne walki pomiędzy nielegalnymi imigrantami a oddziałami lokalnych służb porządkowych. Konflikt zaostrza się do tego stopnia, że powoli przemienia się w regularną wojnę. Muzułmanie, którzy skupili się na obrzeżach Calais w utworzonym przez siebie mieście (tak zwana "Dżungla Calais"), za wszelką cenę starają się przedostać Kanałem La Manche do Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu lepszych warunków do życia.

Regularna wojna

Agresorzy usilnie próbują przełamać zwartą linię obrony francuskiej policji, która chroni Eurotunelu prowadzącego wprost do Anglii. Muzułmańscy imigranci atakują instalacje drogowe i portowe, blokują przejazdy ciężarowe oraz kolejowe, a co najistotniejsze - prowadzą drastyczne walki z uzbrojonymi funkcjonariuszami służb porządkowych.

Reklamy
Reklamy

Do tej pory - między innymi za sprawą obrzucania ich kamieniami - zostało rannych blisko 30 policjantów. Na szczęście nikt nie odniósł śmiertelnych obrażeń.

Piekło, które zostało rozpętane w Calais, jedynie pokazuje skalę przemocy i zbrodni ze strony obcych kulturowo Europie przybyszy z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. To, do jakich zdarzeń dochodzi już w samych krajach będących głównym celem imigracyjnym muzułmanów, pokazuje dobitnie przykład SzwecjiSkala podpaleń i przemocy praktycznie pustoszy cały kraj. Porządek społeczny nie jest zakłócany jedynie za sprawą eskalacji agresji i wzrostu przestępczości, w dużym stopniu bowiem przyczyniają się do tego również coraz większe roszczenia mniejszości, którą w państwach Europy Zachodniej stanowią właśnie wyznawcy islamu. Fakt ten potwierdza głośna manifestacja islamistów w Danii, którzy domagali się interwencji wojsk muzułmańskich w celu ochrony swoich praw.

Reklamy

Ochrona Europy a poprawność polityczna

#kryzys uchodźczy zaostrza się praktycznie z każdym dniem, co nie umyka uwadze zwłaszcza niektórych rządów państw Unii Europejskiej. Z wielkim aplauzem społecznym została przyjęta wiadomość o realnych planach utworzenia wspólnego wojska Grupy Wyszehradzkiej, które chroniłoby Europę Wschodnią przed falami nielegalnych imigrantów. Tego typu inicjatywy, jak również twarde, bezpośrednie stanowiska wobec całego kryzysu imigracyjnego często jednak padają ofiarą poprawności politycznej i medialnych nagonek. Frontalny atak nastąpił chociażby na niemieckich pedagogów, którzy za sprawą artykułu przestrzegającego młode uczennice przez nieodpowiedzialnym seksem z imigrantami zostali oskarżeni o rasizm i propagowanie nienawiści na tle etnicznym.

źródło: ndie.pl, pch24.pl #Islam #Francja