W piątkowy wieczór podczas meczu Francji z Niemcami doszło do sześciu ataków terrorystycznych w stolicy Francji. W zamachach zginęło ponad 120 osób. Najprawdopodobniej celem ataków miał być Stade de France - czyli Stadion Narodowy Francji, który mieści ponad 80 tysięcy miejsc. Zaraz po piątkowych atakach podano informację, że wtorkowy mecz zostanie odwołany. Dziś jednak francuska federacja piłki nożnej zdementowała te doniesienia i poinformowała, że mecz Anglii z Francją odbędzie się w planowanym terminie. Towarzyskie spotkanie zostanie rozegrane na Wembley. Czy organizacja tego spotkania będzie należnie zabezpieczona? 

Londyn zagrożony atakiem?

Według raportu "Muslim Council of Britain" w Anglii w 2011 roku mieszkało 2,7 milionów muzułmanów.

Reklamy
Reklamy

Blisko połowa z nich mieszka w bardzo niebezpiecznych rejonach, które coraz bardziej przypominają strefy zakazane dla białych. Ogólna liczba muzułmanów w Wielkiej Brytanii praktycznie podwoiła się od 2001 do 2011 roku - #Londyn jest wielkim skupiskiem.

Dziś na lotnisku Londyn Gatwick doszło do ewakuacji, ponieważ jedna osoba miała przy sobie "podejrzany pakunek". Ewakuowany był północny terminal lotniska, z którego samoloty odlatują m.in. do Francji. 

Społeczeństwo obawia się również powtórki z lipca 2005 roku -  wówczas w Londynie doszło do trzech eksplozji w metrze i jednej eksplozji w miejskim autobusie.

Reklamy

W wyniku tych ataków zginęły 52 osoby. Wtedy zamachowcami byli obywatele Wielkiej Brytanii: Mohammed Sidik Khan, Hasib Hussain, Shahzad Tanweer oraz Germaine Lindsay. 

Sens rozgrywania meczu

Wielu kibiców zastanawia się nad sensem rozgrywania towarzyskiego meczu pomiędzy Francją i Anglią. Francuscy piłkarze na pewno nie będą w pełni skoncentrowani na wydarzeniach na boisku. Piłkarze reprezentacji Francji bezpośrednio przeżyli piątkowe wydarzenia. Podczas rozgrywania meczu z Niemcami kilkukrotnie słychać było mocne wybuchy w okolicy stadionu. Siostra Antoine Griezmanna była w tym czasie w klubie Bataclan, w którym doszło do najmocniejszego ataku.

Niestety, wielką tragedię przeżył inny z reprezentantów Francji, Lassana Diarra. 30-letni zawodnik poinformował, że w piątkowym zamachu zginęła jego kuzynka, Asta Diakite. "Była dla mnie starszą siostrą" - tak napisał o swojej zmarłej kuzynce doświadczony reprezentant "trójkolorowych".

źródło: fff.fr, mcb.org.uk

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #piłka nożna #Terroryzm